W przyszłym roku na kształt polityki pieniężnej będą wpływać przede wszystkim sytuacja na rynku pracy oraz stan finansów publicznych - wynika z "Założeń polityki pieniężnej na rok 2008", opracowanych przez RPP. Według Rady, szybki rozwój gospodarki będzie zwiększał popyt na pracę, co przy brakach na rynku doprowadzi do dalszego wzrostu kosztów pracy. To zaś spowoduje zwiększenie presji inflacyjnej.
Na dodatek RPP boi się, że redukcja składki rentowej doprowadzi do znaczącego ubytku w dochodach budżetu. Tego ryzyka by nie było, gdyby za obniżką składek poszły cięcia wydatków. Jednak takich propozycji nie ma, za to pojawiają się pomysły prowadzące do przyspieszenia wypływu pieniędzy z budżetu. W rezultacie może dojść do wzrostu deficytu, co zaowocuje wzrostem presji inflacyjnej. RPP także widzi ryzyko spowolnienia wzrostu polskiej gospodarki, jeśli problemy na rynku kredytów hipotecznych w USA będą narastać.
Rada uznała, że najlepszym rozwiązaniem dla naszej gospodarki byłoby jak najszybsze wstąpienie do strefy euro. Po uwzględnieniu wszakże bliansu korzyści i strat.