Reklama

Polacy niechętni ochronie?

Mimo że rynek ubezpieczeń na życie rozwija się w Polsce dynamicznie, to jest to zasługa głównie produktów o charakterze inwestycyjnym. Tradycyjne polisy ochronne są w stagnacji. Polacy niechętnie korzystają z tego rodzaju oferty

Publikacja: 13.10.2007 10:04

Według ekspertów, popyt na polisy ochronne będzie rósł wraz ze wzrostem zamożności Polaków. Jednak na razie na rynku życiowym królują produkty inwestycyjne.

- Rynek życiowy rośnie bardzo szybko, jednak nie przekłada się to na wzrost sprzedaży ubezpieczeń tradycyjnych - podkreśla Cezary Świerszcz z firmy Ernst&Young. Jego zdaniem, poza ubezpieczeniami ochronnymi, których zawarcie jest wymagane przez banki przy udzieleniu kredytu hipotecznego lub polis związanych z kartami kredytowymi, sprzedaż tradycyjnych produktów od dawna jest w zastoju.

Moda na inwestycje

- Sprzedaż ubezpieczeń czysto ochronnych jest stosunkowo niewielka, a do tego spada - uważa Paweł Lizak, dyrektor departamentu ubezpieczeń indywidualnych w CU. Jego zdaniem, tradycyjne polisy są wypierane przez bardziej elastyczne ubezpieczenia z funduszem kapitałowym. Pozwalają one na zmianę poziomu i zakresu ochrony lub też wysokości składek, co w tradycyjnych ubezpieczeniach jest utrudnione. - Polisy ochronne są także w cieniu w związku z niesłabnącą popularnością quasi-lokat, czyli krótkookresowych ubezpieczeń na życie i dożycie - twierdzi z kolei Marek Twardowski z Ernst&Young. Wypłata świadczenia nie jest tu pomniejszana o żadne podatki i opłaty.

Według Doroty Fal z Generali, Polacy wolą polisy z elementem inwestycyjnym, bo te pozwalają im na wypłatę zebranego kapitału. - W przypadku tradycyjnej polisy rozwiązanie umowy nie gwarantuje zwrotu wpłaconych pieniędzy, bo znaczna część składki idzie na pokrycie ryzyka wypłaty ewentualnego odszkodowania - podkreśla Fal.

Reklama
Reklama

Dlaczego tak się dzieje?

Eksperci podkreślają, że główną przyczyną jest dramatycznie niska świadomość ubezpieczeniowa Polaków. Wiele osób nie zastanawia się nad ewentualnością zajścia wypadku, który pozbawi je np. możliwości zarobkowania. Poza tym wielu nie stać na opłacanie regularnej składki.

Zdaniem ekspertów E&Y, od kilkudziesięciu lat bardzo popularne są w Polsce ubezpieczenia grupowe. - U wielu osób powstało złudne wrażenie, że posiadają wystarczającą ochronę ubezpieczeniową. Niestety, wysokość świadczenia przewidzianego do wypłaty za zgon ubezpieczonego lub trwałą niezdolność do pracy w przypadku takich ubezpieczeń często może być niewystarczająca dla zabezpieczenia ubezpieczonego lub jego rodziny - podkreśla Marek Twardowski.

Są też optymiści

- Polacy coraz chętniej ubezpieczają swoje życie, mimo że ochronne ubezpieczenia nie dają obecnie żadnych zwolnień lub ulg podatkowych - twierdzi Beata Andruszkiewicz, prezes Pramerica Życie. - Tylko w ostatnich 2 latach liczba aktywnych polis wzrosła w Pramerica o około 35 proc. - dodaje. Według szacunków firmy, polski rynek ubezpieczeń na życie dopiero za 20 lat osiągnie obecny poziom rynku amerykańskiego, na którym tego typu produkty ma połowa gospodarstw domowych.

Z danych E&Y wynika, że w krajach UE na ubezpieczenie na życie w ubiegłym roku wydano średnio 6 proc. PKB, w tym samym czasie w Polsce wskaźnik ten wynosił 2 proc. - Rynek ubezpieczeń na życie swoje złote lata ma dopiero przed sobą - podkreśla Twardowski.

Reklama
Reklama

W UE większa świadomość

- Na Zachodzie klienci, mówiąc o ubezpieczeniach, przede wszystkim mają na myśli bądź czystą ochronę, jaką zapewnia polisa, bądź spokojne długoletnie oszczędzanie na emeryturę - podkreśla Weronika Dejneka z PZU Życie. Jej zdaniem, osoby, którym ubezpieczenie kojarzy się z inwestycją, są w zdecydowanej mniejszości. - Dzięki temu pozycja ubezpieczeń tradycyjnych jest ciągle mocna, głównie dzięki czytelnemu podziałowi ról, jakie ma spełniać polisa na życie, oraz instrumenty, dzięki którym można np. inwestować - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama