- Uważam, że likwidacja podatku od zysków kapitałowych i podatku od zysku z oszczędności to dwa obciążenia, które na pewno znikną w tej czteroletniej kadencji - oznajmił wczoraj Zbigniew Chlebowski, jeden z liderów PO. Zanim wypowiedź ta ukazała się w serwisach, swoją opinię przedstawił prezes GPW Ludwik Sobolewski. - Są szanse, że podatek od oszczędności zostanie zniesiony i w imię symetrii podatkowej może być zlikwidowany podatek giełdowy - stwierdził.
Likwidacja 19-proc. "taksy Belki", nałożonej w 2001 r. między innymi na oszczędzających w bankach, a na graczy giełdowych w 2004 r., to jeden ze sztandarowych tematów w dyskusjach nad przyszłością systemu podatkowego. Wicepremier Zyta Gilowska zastrzegała, że jego ewentualne zniesienie nastąpić może dopiero po 2009 roku, kiedy poznamy skutki redukcji składki rentowej i wprowadzenia dwóch stawek PIT.
Eksperci sugerują, że rezygnacja z tego źródła dochodu dla budżetu nie byłaby aż tak kosztowna. W 2006 roku, jednym z najlepszych lat w historii giełdy, inwestorzy oddali fiskusowi 1,7 mld złotych. Rok wcześniej - 766 mln zł. Doradcy podatkowi wskazują poza tym na liczne nieścisłości, jakie zawiera ustawa o PIT.
PSL - najbardziej prawdopodobny sojusznik Platformy - podkreśliło, że nie wypracowało jeszcze jednolitego stanowiska partii w kwestii opodatkowania inwestorów.
ISB