British Petroleum, druga pod względem wielkości europejska spółka naftowa, w minionym kwartale odnotowało spadek zysku o 29 proc. O gorszym niż przed rokiem wyniku zdecydowały mniejsze przychody z przetwórstwa ropy i niższe ceny gazu ziemnego.
Zysk netto spółki spadł do 4,41 mld USD (23 centy na akcję) z 6,23 mld USD (31 centów na papier) w takim samym okresie przed rokiem. Bez uwzględniania czynników jednorazowych i zmian w poziomie zapasów zysk BP spadł jedynie o 6,4 proc., do 4,21 mld USD, co jest wynikiem o wiele lepszym niż 3,98 mld USD prognozowane przez analityków.
BP jest pierwszym z pięciu największych na świecie koncernów naftowych, który opublikował raport za III kwartał. Wyniki innych firm z tej branży też pewnie będą gorsze niż przed rokiem, bo o 5,2 proc. spadły marże z przerobu ropy naftowej na skutek zmniejszenia się popytu na benzynę po zakończeniu sezonu urlopowego.
Jeszcze większy wpływ na spadek zysków firm paliwowych miała obniżka cen gazu ziemnego o 6,4 proc. Na szczęście dla nich dokładnie w takim samym stopniu w minionym kwartale wzrosła średnia cena ropy naftowej na nowojorskiej giełdzie.
BP sposobów na zwiększenie zysków szuka teraz m.in. w redukcji zatrudnienia, ale wyraźnej poprawy można spodziewać się dopiero w przyszłym półroczu, po przywróceniu pełnych mocy produkcyjnych w dwóch największych w USA rafineriach koncernu w Whiting i Texas City, od dwóch lat nieczynnej po tragicznym wybuchu.