Reklama

Były sobie newsy dwa...

Publikacja: 26.10.2007 09:51

Kilka dni temu w mediach pojawiły się dwie informacje, które u wielu osób wzbudziły nadzieje na przyszłość, oczywiście lepszą. Pierwszy news informował, że jest u nas więcej mieszkań niż chętnych na nie - deweloperzy ogłaszają promocje, prawie proszą, by ktoś chciał wziąć od nich nowiutkie lokale. Druga wiadomość informowała Polaków o tym, że mieszkania nad Wisłą i Odrą już nie drożeją, drożeć nie będą, więcej - ceny zaczynają spadać. Takiego obrotu sprawy chyba nikt się nie spodziewał. I miał rację. Te medialne doniesienia okazały się bowiem tak

samo prawdziwe, jak chęć czynienia dobra przez polityków.

Postanowiłem poszperać i dowiedzieć się czegoś więcej na temat tych

deweloperskich promocji i taniejących mieszkań. Okazało się, że rzeczywiście

są w kilku miejscach piękne mieszkanka, do których można się wprowadzić od zaraz. Prawdą jest też to, że deweloperzy proponują gratisy na przykład

Reklama
Reklama

w postaci... darmowego miejsca parkingowego przed domem. Jednak istota całej sprawy kryje się gdzie indziej. Chyba łatwo domyślić się, gdzie. Oczywiście,

chodzi o cenę. Rozmawiałem z trzema firmami, które proponowały mi dach nad głową po wpłaceniu od 17,5 do 19 tys. złotych za metr kwadratowy. Źeby było ciekawiej, najmniejszy z tych atrakcyjnych lokali miał prawie 100 metrów

powierzchni. Takie okazje (nawet z gratisowym miejscem na auto pod blokiem) to jednak bardziej żart niż dobry news.

Podobnie jest z informacją o taniejących nieruchomościach. Rzeczywiście, dzisiaj mniej niż na przykład rok temu wydamy za norkę w gierkowskim

blokowisku na obrzeżach dużych miast. Tylko i tak będzie to o wiele za dużo,

niż należałoby się za życie w domu z wielkiej płyty (bukmacherzy powinni

Reklama
Reklama

zacząć przyjmować zakłady na to, kiedy te wieżowce runą), z zasikanymi

windami i blokersami okupującymi wszystkie okoliczne trzepaki, ławki

i krawężniki. Jak z tego widać i ten news ma jedynie posmak marzeń o

przyjaznej i taniej Polsce.

Nie burzę się jednak na autorów tych dwóch prasowych informacji,

o których wspomniałem na początku. Jestem przekonany, że nikogo nie chcieli oszukać, że nie uprawiali jakiejś propagandy (lepsze jutro budujemy dzisiaj). Po prostu chęć zmian tego, co jest na rynku nieruchomości, na coś bardziej

Reklama
Reklama

przyjaznego była silniejsza od realu. W końcu niespieszne i w miarę niedrogie życie należy się nie tylko lokatorom warszawskiego domu bez kantów...

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama