Reklama

Malejące obroty to nowe wyzwanie dla zarządzających funduszami małych i średnich spółek

Publikacja: 30.10.2007 06:32

Czy zarządzający funduszami małych i średnich spółek mają twardy orzech do zgryzienia, bo elastyczność ich działań znacznie się zmniejszyła? Czy może to właśnie zarządzający konsekwentnie trzymają akcje firm z mWIG40 i sWIG80 i nie chcą nimi obracać?

Jedno jest pewne: zachwiały się proporcje między wartością obrotów papierami małych i średnich spółek a wartością aktywów funduszy lokujących w akcjach tego grona firm. Podczas gdy jeszcze w marcu miesięczne obroty przeszło trzykrotnie przekraczały aktywa takich funduszy, to we wrześniu aktywa były większe niż obroty z całego miesiąca walorami spółek z indeksów mWIG40 i sWIG80.

Przyczyny odwrócenia się tej proporcji można upatrywać tak w mniejszej aktywności zarządzających funduszami, jak i w ograniczonym zainteresowaniu tą grupą spółek ze strony indywidualnych inwestorów. Za pierwszym scenariuszem może przemawiać fakt, że wielu zarządzających funduszami małych i średnich spółek jeszcze w lipcu i sierpniu deklarowało pasywną politykę inwestycyjną. Zarządzający, którzy wierzyli w słuszność i trafność wyborów akcji konkretnych spółek do portfela, byli - i wciąż są - przekonani, że nastąpi rychły powrót wzrostu kursów w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw. Mają się do tego przyczynić dobre fundamenty tej grupy firm. Pasywnej polityce zarządzania portfelami sprzyjały zachowania klientów TFI. Zarówno podczas wiosennej, jak i letniej korekty na parkiecie nie uciekali masowo z "misiów". Nie było więc potrzeby redukowania udziałów w firmach. Dopóki rzeczywiście kondycja małych i średnich spółek się poprawia, "wyczekująca" polityka zarządzających nie powinna budzić obaw. Problem może pojawić się wówczas, gdy ceny ich akcji zaczną na nowo spadać - może okazać się, że zarządzający nie znajdą chętnych na odkupienie papierów. Tym bardziej że nie tylko "misie", ale i inne fundusze akcji inwestują w tym segmencie.

Istotną rolę w segmencie mniejszych firm odgrywają inwestorzy indywidualni, którzy są niejako "partnerami" zarządzających w handlu walorami tej grupy spółek. Udział transakcji opiewających na mniej niż 10 tys. euro stanowi ok. 30 proc. wartości wszystkich transakcji akcjami z mWIG40 i odpowiednio ok. 60 proc. z sWIG80.

Zrażeni spadkami indeksów sWIG80 i mWIG40 inwestorzy indywidualni zaczęli przenosić się w inne segmenty rynku giełdowego. W rezultacie w czerwcu i lipcu - czyli w okresie, w którym wartość obrotów na sWIG80 i mWIG40 spadała najbardziej - zwiększała się wartość obrotów akcjami spółek z indeksu WIG20. Takiej zależności nie widać już w sierpniu, gdy spadały obroty w obu segmentach rynku. Tym razem przyczyny rezygnacji inwestorów indywidualnych z transakcji w segmencie małych i średnich firm można upatrywać w głębokiej korekcie rozpoczętej w lipcu.

Reklama
Reklama

Sytuację pogarszają inwestujący na kredyt. Zniżka notowań zmusza ich do zamykania pozycji, bo poziomy ich zabezpieczeń spadają poniżej dopuszczalnych limitów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama