Reklama

Sława czy pieniądze?

Publikacja: 31.10.2007 08:25

Oddalenie się od szczytu tuż po tym, jak się go wyznaczyło, to

z pewnością niemiła niespodzianka dla tych, którzy oczekiwali na dalszą zwyżkę. Tym bardziej niemiła, że nie tu o jakimś mało znaczącym lokalnym szczycie, ale mówimy o rekordzie kilkuletniej hossy, który poprawił dotychczasowy rekord wyznaczony niemal cztery miesiące temu. Pojawienie się tego rekordu nie wpłynęło pobudzająco na graczy. Wręcz przeciwnie. Pewni swego posiadacze krótkich pozycji powiększali je, gdy ceny notowały rekordowe poziomy. Popyt na kasowym, zamiast zwiększyć swoją intensywność, zwiędnął w kilka chwil. To dobrze nie świadczy

o stronie popytowej, ale nie przekreśla także jej szans. Wczoraj mieliśmy konsekwencje tego cofnięcia. Sesja zaczęła się od lekkiego spadku. Jeszcze na początku ktoś próbował podnieść ceny, ale szybko przywrócono go do porządku. Równie szybko pojawiły się nowe minima sesji.

W dalszej jej części tych nowych minimów było całkiem sporo. Raz na terminowym, raz na kasowym,

a czasem na obu rynkach jednocześnie. Skala przeceny sięgnęła 1,3 proc. W końcówce popyt się nieco zaktywizował

Reklama
Reklama

i skala spadku została w części zredukowana. Tuż po nowym, długo wyczekiwanym rekordzie takie zachowanie nie świadczy dobrze o popycie, ale z drugiej strony nie przesądza jeszcze

o przejęciu inicjatywy przez podaż. Jak widać po wartości obrotu, ta nie jest wcale taka wielka. Wzrosty nie przychodzą bykom łatwo, ale rekordy przecież nie pojawiły się znikąd. Mimo wszystko podaż okazywała się zbyt słaba. W skali tej sesji podaż oczywiście miała przewagę i utrzymała ją do samego końca dnia. Nie można się jednak spieszyć ze zbyt poważnymi wnioskami. To na razie tylko jedna sesja przeceny. Owszem, tuż po zaliczeniu rekordu, ale mimo wszystko tylko jedna. Nie jest ona w stanie niczego zmienić w ocenie rynku. Tym bardziej przy tak żałośnie małym obrocie. Już

w perspektywie kilku dni obowiązuje trend wzrostowy, nie mówiąc już o tygodniach czy miesiącach. Zawsze w takich sytuacjach powtarzam, że nie opory są dla nas teraz ważne, lecz wsparcia. Do najbliższego brakuje nam jeszcze całkiem sporo. Tym samym posiadacze długich pozycji nie mają podstaw do obaw. Niedźwiedziom marzy się złapanie szczytu hossy. Sława wśród kumpli i znajomych może być znaczna. Pytanie, czy opłaca się próbować. Co jest celem gry?

Parkiet

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama