- Tak jak w poprzednich latach, tak i w tym roku wypracujemy zysk netto. Wskazuje na to liczba zamówień, która jest wysoka i wciąż rośnie - zapewnia Maciej Formanowicz, prezes Forte, firmy będącej jednym z czołowych producentów mebli.

Po trzech kwartałach strata netto grupy Forte sięgnęła prawie 1,7 mln zł. W porównywalnym okresie ubiegłego roku grupie udało się wyjść na plus. Zysk wyniósł wtedy 308 tys. zł. Strata z działalności operacyjnej to 8,6 mln zł (rok temu było 2,95 mln zł pod kreską). Wzrosły jednak przychody ze sprzedaży z 312,7 mln zł do 340,6 mln zł.

Słabe wyniki odzwierciedlają notowania Forte - znajdują się nieopodal czteroletniego minimum. W piątek za papiery płacono 6,2 zł po wzroście o 2,48 proc. - Ostatnio spadały ceny akcji spółek małych i średnich. Dodatkowo umacniający się złoty wywołał przecenę zarówno Forte, jak i innych dużych eksporterów - komentuje prezes Formanowicz. Zaznacza jednak, że sytuacja spółki jest stabilna. Eksport odpowiada za około 75 proc. przychodów firmy i jak wskazuje prezes, będzie utrzymywał się na podobnym poziomie.

W tym roku na inwestycje w infrastrukturę i nowe maszyny Forte wydało 20 mln zł. W przyszłym wielkość inwestycji ma być porównywalna. Spółka zamierza też kontynuować restrukturyzację. Tym razem działania skupią się na zakładzie w Hajnówce, w którym produkowane są meble z drewna litego. - Chodzi między innymi o zmiany organizacyjne czy zmianę profilu produkcji, by w pełni wykorzystać moce produkcyjne zakładu - tłumaczy prezes Formanowicz. Fabryka w Hajnówce odpowiada za około 10 proc. przychodów grupy.

Łącznie Forte posiada pięć zakładów w Polsce i po jednym w Rosji i na Ukrainie. W 2008 r. obie zagraniczne fabryki (do niedawna w fazie rozruchu) mają wykorzystywać połowę mocy produkcyjnych. Przy pełnych zdolnościach rosyjska fabryka da około 75 mln zł sprzedaży, a ukraińska 25 mln zł.