Roczna dynamika PKB wynosząca aż 6,4 proc. w porównaniu do konsensusu 5,9-6 proc., sprawiła rynkowi sporą niespodziankę. Do tej pory spowolnienie gospodarki w kolejnych kwartałach bieżącego roku było głównym argumentem przeciwko podwyżkom stóp procentowych przez RPP. Tymczasem w III kwartale wzrost ustabilizował się na relatywnie wysokim poziomie. Komentarze członka RPP D. Filara, znanego z niezwykle restrykcyjnego nastawienia do polityki monetarnej były jednoznaczne - połączenie wysokiej dynamiki wzrostu gospodarczego oraz płac musi skutkować wzrostem oczekiwań inflacyjnych, wymagającym najwyższej uwagi RPP. Z kolei według wypowiedzi kolejnego członka RPP - M. Pietrewicza, można było wywnioskować, że Rada może poczekać z ewentualnymi podwyżkami stóp procentowych aż do lutowej projekcji inflacyjnej. W efekcie krzywa dochodowości przesunęła się średnio o 4-5 punktów w górę w porównaniu do czwartkowego zamknięcia. Przeciwstawne wypowiedzi członków RPP wyraźnie pokazują brak jednoznacznej oceny obecnej sytuacji gospodarczej. Skutkuje to zwiększoną zmiennością na rynku obligacji i ogólną niepewnością co do skali zacieśniania polityki monetarnej w 2008 roku.

ABN Amro