Reklama

Problemy z dystrybucją i silny złoty zmusiły Fotę do obniżenia prognoz

Giełdowy dystrybutor części do aut spodziewa się, że zarobi w tym roku 14,1 mln zł. Rok temu, przed ofertą publiczną, zarząd obiecywał, że będzie ponad 21 mln zł zysku

Publikacja: 04.12.2007 06:41

Fota obniżyła tegoroczną prognozę zysku netto o 34 proc., do 14,1 mln zł (1,5 zł na akcję). Przychody, zamiast 635 mln zł, mają wynieść 605 mln zł. O możliwej korekcie planu finansowego zarząd dystrybutora części samochodowych ostrzegał w raporcie za III kwartał.

Szacunki z sufitu

Podczas zeszłorocznej oferty publicznej akcji zarząd Foty obiecywał inwestorom, że spółka zarobi w 2007 r. ponad 21 mln zł (firma sprzedała wówczas 2,9 mln akcji po 34 zł - 30 proc. drożej, niż wyniosła cena z wczorajszego zamknięcia). Prognoza ta zakładała, że firmie uda się utrzymać ówczesny poziom marż i jednocześnie przejąć kilka mniejszych dystrybutorów części do aut w Polsce i za granicą. Wydała na ten cel około 25 mln zł, czyli połowę zapowiadanej kwoty, ale wszystkie transakcje domknęła dopiero w połowie tego roku.

Na decyzję o obniżeniu prognoz wpłynęły jednak przede wszystkim problemy w samej spółce. W III kwartale Fota odnotowała drastyczny wzrost kosztów finansowych (do 6,8 mln zł wobec 0,9 mln zł w poprzednim kwartale). - Doszło do tego, ponieważ zwiększyliśmy na koniec półrocza poziom zapasów. W III kwartale doszło do osłabienia euro względem złotego, co oznaczało, że część towarów musieliśmy sprzedać z marżą niższą od zakładanej - wyjaśnia Bohdan Stankiewicz, prezes Foty. Przypomina, że pierwotna prognoza na 2007 rok zakładała kurs euro na poziomie 4 zł.

Na straty spowodowane silnym złotym nałożył się wzrost kosztów. - Musieliśmy istotnie zwiększyć wynagrodzenia naszych pracowników - przyznaje B. Stankiewicz.

Reklama
Reklama

Gorzej już nie będzie?

Fota chce poprawić marże dzięki restrukturyzacji systemu logistycznego i sieci dystrybucyjnej. Firma zamierza m.in. ograniczyć poziom zapasów do poziomu odpowiadającego 35 proc. rocznej sprzedaży (pod koniec III kwartału Fota miała w magazynach części do aut za 236 mln zł). W tym celu spółka chce zakończyć wdrażanie nowego systemu informatycznego. - Zamierzamy też zmienić model działania naszej sieci hurtowni i, podobnie jak konkurencja, przejść wyłącznie na system franczyzowy - mówi B. Stankiewicz. Prezes zapowiada, że w 2008 r. inwestycje i przebudowa sieci sprzedaży będą kosztować spółkę "kilkanaście do 20 mln zł".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama