Szykuje się nowa złota era dla doradców prywatyzacyjnych? Z wypowiedzi przedstawicieli spółek, z którymi rozmawialiśmy, wynika, że wszyscy na to liczą. Największe nadzieje budzą deklaracje Aleksandra Grada, od niedawna szefa Ministerstwa Skarbu Państwa. Jego zdaniem, możliwe jest, że w ciągu nadchodzących czterech lat do państwowej kasy dzięki prywatyzacji wpłynie niemal 30 miliardów złotych. - Myślę, że zapowiedzi obecnego rządu są dla środowiska doradczego lepsze od stanowiska prezentowanego przez poprzedni rząd. Na razie jednak pozostają tylko zapowiedziami - mówi w rozmowie z "Parkietem" Jarosław Zysnarski, prezes firmy Doradca Consultants.
Podobną opinię prezentuje Grażyna Magdziak, szefowa firmy BAA i ekspertka Business Centre Club. - Oczywiście, firmy doradcze będą miały większe szanse na rozwój - odpowiada, dodając, że teraz skupiają się one na obsłudze transakcji między przedsiębiorstwami z sektora prywatnego.
Zdaniem Moniki Pieńkowskiej, partnera w firmie Access, możliwe jest przyspieszenie prywatyzacji do poziomu deklarowanego przez MSP. - Osiągnięcie takich przychodów w kolejnych latach będzie uzależnione od jasnych decyzji co do zakresu prywatyzacji podmiotów czy sektorów o potencjalnie znacznej wartości, takich jak na przykład energetyka - wyjaśnia przedstawicielka firmy Access.
Również zdaniem Grażyny Magdziak, szefowej BAA, państwo może sprawniej prywatyzować. Według niej, wcześniej sporo musiałoby się jednak zmienić w procedurach prywatyzacyjnych. - Trzeba działać w takim kierunku, aby prywatyzacja odzyskała dobrą markę. Dopiero wtedy będziemy mogli iść dalej, czyli starać się o odbiurokratyzowanie tego procesu - uważa prezes BAA.
Również inne spółki wskazują na niekorzystne przepisy. - Podstawową uciążliwością, z którą stykają się tacy doradcy, jak Access, są zmiany wymogów oraz interpretacji wybranych zapisów w specyfikacjach istotnych warunków zamówienia, a także utrudnianie elastycznego kształtowania składu zespołów doradczych poprzez zapisy przetargowe wymuszające pewne rozwiązania - mówi Monika Pieńkowska.