Przedwczoraj, na cztery sekundy przed końcem fixingu, ktoś dużym zleceniem zepchnął kurs Pekao o 5 proc. w dół, w efekcie czego kurs referencyjny akcji BPH został ustalony na zawyżonym poziomie - powiedział Marek Juraś, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.
Kurs referencyjny akcji BPH został ustalony na poziomie 166 zł za walor. To znacznie więcej, niż oczekiwali inwestorzy. Dla nich punktem odniesienia był przedział 110-120 zł, czyli tyle, za ile GE Money ma nabyć 66 proc. udziałów w BPH. W efekcie podczas wczorajszej sesji akcje BPH pikowały w dół o prawie 30 proc.
- BPH mocno ucierpiał, dostosowując swoje notowania do poziomu cen z przyszłej transakcji pomiędzy GE Money a UniCredit - wyjaśniał M. Juraś. - Jednocześnie notowania Pekao silnie rosły, ponieważ z jednej strony akcje odrabiały przedwczorajsze straty, z drugiej zaś korzystały z dużego zagranicznego popytu na walory największych spółek - dodał analityk. Podczas wczorajszych notowań walory Pekao zwyżkowały o prawie 10 proc. i na zamknięciu płacono za nie 252 zł.
GPW i KNF sprawdzają
Pojawiły się podejrzenia, że we wtorek akcje Banku Pekao stały się przedmiotem manipulacji.