Reklama

Bez płacy nie będzie dróg?

- Jeśli nakłady na płace i etaty w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie wzrosną od 2008 r. o ok. 50 proc., nie zrealizujemy zadań - twierdzi dyrektor Zbigniew Kotlarek. - Wydatki nie mogą tak rosnąć - odpowiada Zbigniew Chlebowski.

Publikacja: 06.12.2007 07:55

Może być tak, że wzrosną wydatki na płace i majątek agend rządowych związanych z transportem i infrastrukturą. W GDDKiA wydatki na płace mogą zwiększyć się w przyszłym roku o kilkanaście procent, a liczba etatów o 200. Może się też zwiększyć liczba inspektorów w Generalnym Inspektoracie Transportu Drogowego z 324 do 644, a jego budżet trzykrotnie.

Co na to przedstawiciele koalicji? - Gdyby nastąpił gigantyczny wzrost budżetów tych instytucji, musiałoby to budzić wątpliwości i niezrozumienie - twierdzi Zbigniew Chlebowski (PO), przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Nie ma płacy, nie będzie dróg?

Największy wzrost wydatków przeznaczanych na wynagrodzenia, aż o 53 proc., ma nastąpić w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Płace w ostatnich latach rosły tam o 2 proc., a zatrudnienie nie zwiększało się. - Jesteśmy największym inwestorem i beneficjentem środków unijnych w Polsce. W latach 2008-2012 zwiększy nam się radykalnie liczba zadań inwestycyjnych. Musimy mieć specjalistów, którzy je przygotują i będą nadzorować. W najbliższym czasie powinniśmy zatrudnić około 200 inżynierów - tłumaczy dyrektor GDDKiA Zbigniew Kotlarek. - Tymczasem pensje w sektorze prywatnym szybują w górę i ludzie tam chcą pracować - dodaje.

Eksperci twierdzą jednak, że to niekoniecznie pomoże. - Trzeba uprościć procedury i poprawić segment zarządzania. Oczywiście zwiększenie zatrudnienia może pomóc, ale nie jest to główną przyczyną fatalnego stanu infrastruktury w naszym kraju - mówi Krystyna Bobińska z Instytutu Sobieskiego.

Reklama
Reklama

Bo biznes podkupuje

pracowników

- Biznes podkupuje nam prawników i płace muszą wzrosnąć o 20 proc. Do tego UE zmusza nas do zwiększenia liczby kontroli kierowców i z naszych obliczeń wynika, że musimy zwiększyć liczbę inspektorów o 100 proc. - twierdzi dyrektor generalny Inspekcji Transportu Drogowego Piotr Zakrzewski. - Nowi inspektorzy będą potrzebować nowych mundurów i sprzętu, np. laptopów i broni - dodaje.

- To nie jest usprawiedliwienie dla wzrostu wydatków - ripostuje Chlebowski. Zapytany, czy instytucje te na pewno nie otrzymają większych środków, odpowiedział, że ostatecznej decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma, bo PO wciąż pracuje nad poprawkami do budżetu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama