Pavel Tykac, który kontroluje 49 proc. akcji kopalni Mostecka Uhelna (MUS), jest skłonny sprzedać ten pakiet koncernowi CEZ - podała agencja Thomson Financial. Udziałowiec czeka na oficjalną szczegółową ofertę. CEZ złoży ją najpewniej już w przyszłym tygodniu.

Z kolei agencja CTK podała, że szef czeskiego urzędu antymonopolowego Martin Pecina uważa tę akwizycję za "nieprostą", która mogłaby zagrozić rynkowi energetycznemu. Zgodę na przejęcie kopalni przez CEZ musiałaby najpewniej wydać także Komisja Europejska.

W opinii analityków z praskiego biura maklerskiego Patria, do przejęcia mimo wszystko dojdzie. Specjaliści przypominają, że Pavel Tykac za swój pakiet akcji zapłacił zaledwie rok temu tylko 9,8 mld koron (1,35 mld zł). Teraz, według doniesień gazety "Mlada Fronta Dnes", CEZ za wszystkie akcje kopalni byłby gotów zapłacić 28 mld koron (3,85 mld zł). P. Tykac mógłby dostać zatem ponad 13,7 mld koron (1,9 mld zł). Z kolei uważany za liberała M. Pecina dotychczas nie sprzeciwił się żadnej akwizycji, choć twardo pilnował potem dotrzymania warunków przejęć.