Reklama

Pozyskiwanie depozytów będzie jednym z największych wyzwań

wywiad "parkietu" Z Rafałem Juszczakiem, prezesem PKO BP, rozmawia Łukasz Wilkowicz

Publikacja: 07.12.2007 07:57

W ostatnich miesiącach na rynku bankowym wyraźnie zaostrzyła się konkurencja o lokaty klientów. Jak oceniacie sytuację u siebie - w tradycyjnie największym banku depozytowym w kraju?

PKO BP nie jest już bankiem depozytowym. Wartość depozytów zbliża się do poziomu wartości udzielonych kredytów. Stąd w przyszłym roku jednym z naszych największych wyzwań jest zdynamizowanie pozyskiwania depozytów. Szacuję, że mniej więcej do jesieni przyszłego roku finansowanie akcji kredytowej będzie możliwe za pomocą środków znajdujących się w dyspozycji banku. Jeżeli wyemitujemy obligacje, to być może ten okres się wydłuży. Później na pewno będziemy musieli podjąć działania służące powiększeniu pasywów.

Kiedy nastąpi emisja długu?

Myślę, że na sprzedaż obligacji zdecydujemy się w II albo III kwartale przyszłego roku.

Jaka może być skala tej emisji?

Reklama
Reklama

Jest za wcześnie, by odpowiadać na to pytanie.

Oferowane przez PKO BP oprocentowanie depozytów należy do najniższych na rynku. Czy w związku z trudniejszą sytuacją płynnościową w całym sektorze i rosnącymi stopami procentowymi NBP zamierzacie uatrakcyjnić stawki depozytów?

Dzięki wysokiej aktywności biznesowej banku kilkakrotne decyzje NBP podnoszące stopy procentowe w niewielkim stopniu wpłynęły na warunki cenowe naszej oferty. Przypomnę, że dokonaliśmy tylko jednej niewielkiej korekty naszych stóp. Myślę, że po kolejnej podwyżce stóp nasza reakcja będzie bardziej zdecydowana. Pamiętajmy jednak, że grudzień nie jest miesiącem oszczędzania. Wtedy raczej nie zakłada się depozytów, tylko poszukuje środków na sfinansowanie przedświątecznych zakupów.

A jeśli klienci zdecydują się zabrać w krótkim czasie, powiedzmy, pięć miliardów złotych depozytów?

Tego się nie obawiam, gdyż mimo wszystko skala podwyżek stóp NBP nie jest wielka. Oczywiście, na bieżąco analizujemy sytuację i jesteśmy przygotowani na reakcję odpowiednią do każdego scenariusza zdarzeń.

Czy szukacie innych sposobów na pozyskiwanie depozytów poza konkurencją cenową?

Reklama
Reklama

Rozważamy kilka projektów. Jednym z nich jest włączenie do naszej oferty konta oszczędnościowego. Produkt tego typu oferuje już kilka banków. Problem jednak w tym, jak zachowają się klienci - czy nie dojdzie do swoistej "kanibalizacji" depozytów, czyli zamiany posiadanych w naszym banku lokat na wspomniane konto. Innym projektem jest rozwijanie i uatrakcyjnianie naszych produktów strukturyzowanych.

Która z tych dwóch rzeczy jest bardziej realna?

Decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Pracujemy nad określeniem stopnia ryzyka wynikającego z wprowadzenia konta oszczędnościowego. Chciałbym zwrócić uwagę, że na depozyty należy patrzeć globalnie, w skali całego banku. W tym roku ich wartość nieznacznie się obniżyła, przy jednoczesnym bardzo silnym wzroście sprzedaży funduszy inwestycyjnych. Jak już wspomniałem, jesteśmy przygotowani na to, aby pozyskiwać środki z innych źródeł.

Tyle że dopiero w ostatnich miesiącach konkurencja o depozyty nabrała rumieńców, czemu sprzyjały podwyżki stóp NBP.

Oprocentowanie depozytów stanowi dla nas ważny problem z punktu widzenia tworzenia budżetu banku na przyszły rok. Każda podwyżka oprocentowania to dla nas spadek przychodów odsetkowych, a to ma wpływ na osiągane wyniki finansowe.

Jak duży?

Reklama
Reklama

To jest kwota rzędu kilkudziesięciu milionów złotych rocznie.

Czy myślicie o spowolnieniu przechodzenia klientów z depozytów na fundusze inwestycyjne?

Kwestia oceny płynności banku może zrewidować nasze dotychczasowe poglądy w tej sprawie.

W innych bankach może być podobnie?

Przeważa opinia, że należy walczyć o środki z rynku, a nie konwertować oszczędności własnych klientów. U nas mniej więcej połowa środków trafiających do funduszy pochodzi z rynku, a druga połowa z depozytów bankowych naszych klientów. Z uwagi na to, że PKO BP nie ma inwestora strategicznego, który - w razie potrzeby - może wspomóc finansowanie akcji kredytowej, na kwestię Kilka tygodni temu zapowiadał Pan podniesienie marży na kredytach mieszkaniowych. Inni mówią, że nie pójdą w Wasze ślady.

Reklama
Reklama

Moim zdaniem - bez względu na pojawiające się deklaracje - nie ma innego wyjścia.

Od kiedy będą obowiązywać wyższe stawki?

Wprowadziliśmy już niewielką korektę oprocentowania. Zmiany na pewno nie będą rewolucyjne.

Od czego będą zależały?

Analizujemy sytuację na rynku. Sprzedaż kredytów rynku mieszkaniowego we wrześniu i październiku spadała. Przypominam, że były to miesiące poprzedzające naszą zapowiedź podniesienia marży. Ewentualne decyzje podejmować będziemy po dokonaniu oceny sprzedaży tych kredytów w całym bieżącym roku. Chciałbym jednak podkreślić, że nadal warunki cenowe oferty kredytów hipotecznych PKO BP należą do najatrakcyjniejszych na rynku.

Reklama
Reklama

Jak w kierowanym przez Pana banku wygląda sytuacja pod względem proporcji sprzedawanych klientom kredytów hipotecznych w złotych i w walutach obcych?

Dostosowaliśmy naszą ofertę do wymogów nadzoru bankowego i spowodowaliśmy, że dotychczasowe proporcje się odwróciły. Wcześniej około 70 proc. wartości sprzedaży stanowiły kredyty dewizowe. Teraz jest to około 30 proc.

Dziękuję za rozmowę.

fot. a. cynka

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama