Reklama

Czy polskie banki odczują skutki kryzysu?

Publikacja: 10.12.2007 07:08

Z powodu kryzysu finansowego, który dotknął rynki europejskie i amerykańskie, coraz większym wyzwaniem dla polskich banków staje się pozyskanie finansowania na rynku międzybankowym. Gdy trudno pożyczyć pieniądze od obcych, tym większego znaczenia nabiera możliwość dostania pieniędzy od tzw. mamy, czyli strategicznego inwestora zagranicznego. Gorzej, jeżeli inwestor sam ma kłopoty.

Należący do niemieckiej grupy finansowej Commerzbank BRE Bank od dwóch lat znajduje się w czołówce polskich banków pod względem dynamiki sprzedaży kredytów. Ważnym źródłem finansowania bieżącej działalności są kredyty, których udziela zagraniczny inwestor.

W tym roku BRE dwukrotnie korzystał z finansowego wsparcia Commerzbanku. W czerwcu niemiecki inwestor udzielił mu trzyletniego kredytu w wysokości 500 mln CHF. Kolejną umowę kredytową, opiewającą na taką samą sumę, banki podpisały w październiku. W sumie od swego inwestora BRE Bank pożyczył 1 mld CHF.

W przyszłym roku BRE będzie potrzebował nie tylko zwykłych kredytów, ale również dodatkowego zastrzyku kapitału, ponieważ nowa umowa kapitałowa wymusi podwyższenie wymogu kapitałowego o 250 mln zł, obniżając współczynnik wypłacalności banku do ok. 9,3 proc. (z 10,2 proc. obecnie). Czy bank będzie uzupełniał swoją sakwę dzięki kolejnej pożyczce uzyskanej od zachodniego inwestora? Informacji na ten temat przedstawiciele BRE na razie nie mogli nam ujawnić.

Tymczasem sam Commerzbank zaczyna mieć kłopoty. Niemcy nie są w stanie precyzyjnie określić, ile tak naprawdę stracili w tym roku w wyniku zaangażowania po drugiej stronie oceanu. Początkowo mówiono o 80 mln euro, w końcu ustalono wartość odpisów na 291 mln euro. Może się wydawać, że to niewiele - chociażby w porównaniu z Deutsche Bankiem, który w kryzysie kredytowym utopił już 2,16 mld euro. - Dzięki zróżnicowaniu swych interesów Commerzbank jest o wiele mniej narażony niż wielkie banki inwestycyjne - komentuje Andrea Williams, z firmy inwestycyjnej Royal London Asset Management.

Reklama
Reklama

Nie oznacza to jednak, że ryzyko nie istnieje. Nikt nie wie, jakie liczby przedstawią Niemcy po IV kwartale. Finansowanie zakupów nieruchomości stanowiło jeden z głównych filarów aktywności grupy - na szczęście chodzi przede wszystkim o rynek europejski.

Commerzbank przewiduje, że zysk operacyjny wypracowany na tym polu nie będzie się bardzo różnił od ubiegłorocznego. Po trzech kwartałach zarobek był większy, ale tylko dzięki wydatnemu zmniejszeniu obciążeń podatkowych. Marcin Materna z Domu Maklerskiego Millennium zauważa, że w przyszłym roku Commerzbank może być mniej chętny do finansowego wspierania działalności BRE Banku w Polsce.

Wydawać by się mogło, że spośród pozostałych polskich banków w największych opałach powinien być Bank Zachodni WBK, którego właścicielem jest Allied Irish Banks (AIB), największy pod względem rynkowej wartości bank Irlandii.

Jak na razie, amerykański kryzys na rynku finansowym najdotkliwiej odczuły Wyspy Brytyjskie. W Irlandii liczba udzielonych kredytów hipotecznych zaczęła spadać już w II kwartale, a perspektywy dla sektora bankowego - przy wysokich stopach procentowych w strefie euro i powiązaniach finansowych pomiędzy bankami - nie przedstawiają się różowo.

Tymczasem przedstawiony w ostatni czwartek raport AIB jest zaskakująco optymistyczny. Udział tzw. złych kredytów nie przekracza 0,35 proc., a łączna wartość udzielonych w 2007 roku pożyczek ma wzrosnąć o więcej niż 20 proc. Zysk netto poprawi się o 13 proc.

Za najbardziej dynamiczny komponent grupy AIB uznawany jest właśnie BZ WBK. Bank dynamicznie się rozwija i nie korzysta ze wsparcia "mamy". W III kwartale zysk netto BZ WBK był o jedną trzecią większy niż rok wcześniej, co było skutkiem prawie 30-proc. wzrostu portfela udzielonych kredytów.W najtrudniejszej sytuacji są jednak te banki, które nie posiadają wsparcia w postaci zagranicznego inwestora. Dotychczas uprzywilejowaną pozycją cieszył się PKO BP dzięki zapleczu w postaci potężnej bazy zebranych depozytów. Jednak, jak zapowiada prezes Rafał Juszczak, ta sytuacja wkrótce się zmieni.

Reklama
Reklama

Mniejsze instytucje, jak chociażby Getin Holding, już teraz mają coraz większe problemy z pozyskaniem kapitału - chociażby ze sprzedażą wyemitowanych euroobligacji. Za depozyty bank płaci najwięcej na rynku. W tym roku Getin ponownie nie wypłaci akcjonariuszom dywidendy, a cały zysk zostanie przeznaczony na bieżącą działalność grupy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama