Czwarty kwartał to okres żniw dla producentów słodyczy m.in. dla giełdowego Mieszka. Całoroczne wyniki spółki mogą być porównywalne do ubiegłorocznych.

- Wyniki, które spółka pokaże po 2007 r., nie powinny być gorsze niż przed rokiem, jednak niekoniecznie będą lepsze - informuje Marek Moczulski, prezes Mieszka. Powody? - Dramatycznie wzrosły ceny surowców. Ziarna kakaowe podrożały o 40 proc., cena mleka wzrosła dwukrotnie - wylicza prezes. Informuje, że dodatkowym niesprzyjającym czynnikiem jest mocna złotówka. A na eksport trafia 25 proc. produktów firmy.

W 2006 r. przychody Mieszka wyniosły 194,65 mln zł, a zysk netto 2,31 mln zł. Po pierwszych trzech kwartałach tego roku spółka zanotowała ponad 148,8 mln zł obrotów i 303 tys. zł straty netto. Prezes Marek Moczulski informuje, że w przyszłym roku Mieszko nie planuje zmieniać strategii działania. Polega ona na byciu innowacyjnym i budowaniu pozycji lidera w niektórych kategoriach słodyczy. Nowe produkty stanowią ok. 28 proc. sprzedaży spółki. Mieszko chce się też rozwijać poprzez przejęcia, a rozmowy z zagranicznymi kandydatami do kupienia są zaawansowane. Prezes nie zdradza jednak szczegółów.

- Dużo pracujemy z naszym głównym akcjonariuszem. Rozważamy stworzenie grupy kapitałowej. Więcej szczegółów podamy podczas piątkowego lunchu prasowego - ucina prezes.

Alta Capital Partners, większościowym udziałowcem Mieszka został latem.