Nowe, już czwarte w Polsce ognisko ptasiej grypy wykryto w gminie Bieżuń, w miejscowości Sadłowo w województwie mazowieckim. Zdaniem ministra rolnictwa i rozwoju wsi Marka Sawickiego, tym razem sytuacja jest poważna, ponieważ wirus pojawił się w zagłębiu drobiarskim.
W poniedziałek minister Marek Sawicki spotkał się z przedstawicielami przemysłu drobiarskiego. Stwierdził, że nowe ognisko choroby stanowi zagrożenie dla gospodarki. Obiecał odszkodowania dla hodowców. Stwierdził, że na najbliższym posiedzeniu rządu zaproponuje kolejne instrumenty wsparcia. - Właśnie przygotowujemy materiały na jutrzejsze posiedzenie Rady Ministrów - powiedział w rozmowie z "Parkietem" Rajmund Paczkowski, prezes Krajowej Rady Drobiarskiej Izby Gospodarczej. Jego zdaniem, w obecnej sytuacji ceny drobiu nadal będą spadać, a w najtrudniejszej sytuacji znajdą się ci hodowcy, którzy wcześniej nie podpisali umów kontraktacyjnych.
- W związku z potwierdzeniem nowego ogniska ptasiej grypy w Polsce, Komisja Europejska rozszerzy zakaz eksportu polskiego drobiu - poinformowała w poniedziałek rzeczniczka KE ds. zdrowia Nina Papadulaki. Resort rolnictwa spodziewa się, że wprowadzony tydzień temu zakaz, który miał trwać do końca grudnia, zostanie przedłużony o kolejne dwa tygodnie.
W sobotę Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach potwierdził, że u martwych kur niosek w Sadłowie wykryto zabójczego wirusa H5N1. Na fermie zabezpieczono 30 tys. sztuk drobiu mającego bezpośredni kontakt z zainfekowanymi ptakami, jak i ok. 97 tys. niosek, które mogły zostać zarażone. Z obrotu wycofano też 100 tys. jaj. Straty hodowców w dwóch poprzednich ogniskach wynoszą 1,6 mln zł.
PAP