Stabilizacja ze wskazaniem na niewielki wzrost notowań - tak wygląda w ostatnich dniach sytuacja na szerokim rynku surowców, opisywanym indeksem CRB Futures. W dużym stopniu jest to rezultat stabilizacji kursu dolara względem innych walut. Na przykład wczoraj, gdy dolar lekko się osłabił m.in. do euro, notowania złota i srebra - kruszce są uznawane za najpewniejszy środek tezauryzacji, dlatego ich notowania są najbardziej czułe na ruchy walut - natychmiast wzrosły. Złoto z dostawą w lutym zdrożało w Nowym Jorku o 7,2 USD, do 807,4 USD za uncję. Podobną reakcję obserwowano na rynku ropy naftowej. W Nowym Jorku ceny poszły w górę o prawie półtora dolara, do 89,7 USD za baryłkę. Zarówno złotu, jak i ropie dość daleko jednak do poziomów obserwowanych nie tak dawno, bo niespełna trzy tygodnie temu. Wczoraj taniała tylko kawa, miedź i gaz ziemny, dlatego indeks CRB Futures, obejmujący kontrakty na 19 różnych surowców, podskoczył wczoraj o ok. 0,5 proc. i wynosił 344,7 pkt. Musiałby zyskać jednak jeszcze ponad 3 proc., żeby przybliżyć się do tegorocznego szczytu sprzed nieco ponad miesiąca. Ze względu na zwiększoną w ostatnim czasie korelację cen surowców i notowań na rynkach walut, inwestorzy handlujący kontraktami na giełdach towarowych prawdopodobnie będą dziś pilniej niż do tej pory wyczekiwać decyzji i komunikatu Rezerwy Federalnej. Ewentualne głębsze od oczekiwanego cięcie stóp lub zapowiedź kolejnych obniżek w przyszłości mogą spowodować dalsze osłabianie dolara - i w efekcie przywrócić hossę na rynku surowców.