Miłą niespodziankę przygotowała Elektrobudowa dla swoich akcjonariuszy. Spółka niespodziewanie podniosła po raz drugi w tym roku prognozy finansowe. Tym razem firma specjalizująca się w pracach elektromontażowych zamierza zarobić na czysto w 2007 roku 34,2 mln zł przy 696 mln zł skonsolidowanej sprzedaży. To odpowiednio o około 17 proc. i 3 proc. więcej od skorygowanej we wrześniu prognozy.

Przypomnijmy, że po trzech kwartałach tego roku zysk netto grupy wyniósł 25,8 mln zł przy 435 mln zł przychodów. Zapowiedź wzrostu głównych parametrów finansowych przekonała inwestorów do kupna akcji spółki. Wczoraj papiery Elektrobudowy podrożały o 2,2 proc., do 188 zł.

- Rynek, na którym działamy, jest niewątpliwie bardzo dobry. Zbieramy dziś owoce pracy, jaką wykonaliśmy w ostatnich latach. Postawiliśmy m.in. na obsługę klientów przemysłowych - mówi wyraźnie zadowolony Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy.

Firma kończy już prace nad budżetem na 2008 rok. Spółka zamierza utrzymać szybkie tempo rozwoju. Mają jej w tym pomóc pieniądze z planowanej do końca roku emisji akcji. Elektrobudowa chce sprzedać 527,5 tys. walorów (12,5 proc. kapitału) z zachowaniem prawa poboru (12 listopada był dniem jego ustalenia) i pozyskać od inwestorów około 100 mln zł. Papiery spółki będą oferowane z pewnym dyskontem. Pieniądze pozwolą zrealizować m.in. przejęcie zakładu w Rosji. - Plany na najbliższe miesiące zakładają zwiększenie mocy produkcyjnych rozdzielnic oraz znaczące wejście w segment automatyki - zapowiada prezes Faltynowicz. Z optymizmem patrzy na perspektywy firmy w 2008 roku. Oficjalne prognozy spółka przedstawi prawdopodobnie w I kwartale przyszłego roku.