Reklama

Arcus próbuje odzyskać zaufanie

Po tym jak zarząd przedstawił prognozy na ten i kolejny rok, kurs PDA spółki wzrósł wczoraj o niemal 5 proc., do 11,9 złotych

Publikacja: 14.12.2007 06:31

Nie ma możliwości wypłaty rekompensat dla akcjonariuszy, którzy uważają, że stracili na spadku kursu spółki z jej winy, w ten sposób, by nie wywołało to protestów innych udziałowców. Tak uważa prezes Arcusa, Bartłomiej Żebrowski. Podpiera się przy tym opinią wynajętego prawnika - mec. Leszka Koziorowskiego z kancelarii Gessel.

Nie ma dobrego rozwiązania

Obaj twierdzą, że próbowali znaleźć różne rozwiązania. Padł np. pomysł buy backu. - Jednak mógłby być łatwo zaskarżony przez akcjonariuszy, bo prospekt nie podawał takiego celu emisyjnego - tłumaczy B. Żebrowski. Poza tym skup akcji nie pomoże tym inwestorom, którzy już sprzedali papiery ze stratą.

Rozważana była też kierowana do wybranych udziałowców emisja akcji np. po groszu. - Jednak praktyka pokazuje, że ewentualna decyzja WZA o takiej emisji również łatwo mogłaby być zaskarżona - mówi mec. Koziorowski. Zresztą do spółki zgłaszali się już akcjonariusze, którzy zapowiadali, że to uczynią. Rzeczywiście, taka operacja jest niekorzystna z kolei dla tych osób, które kupiły walory Arvcusa już po debiucie i po cenie niższej niż emisyjna (17 zł), licząc na wzrost ich wartości.

Trzeba też przyznać, że pomysłu, jak zadowolić wszystkich obecnych i byłych akcjonariuszy, nie mają też ci ostatni. Nawet przedstawiciel Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, które reprezentuje ponad 60 niezadowolonych udziałowców Arcusa, przyznaje, że jednego dobrego rozwiązania nie ma.

Reklama
Reklama

Zarząd: spółka nie odpowiada

Inna sprawa, że zarząd informatycznej spółki nie czuje się odpowiedzialny za spadki kursu uznając, że spowodowane są one głównie przez czynniki zewnętrzne. Przypomnijmy, że KNF podejrzewa, że prospekt emisyjny firmy zawierał nieprawdziwe dane dotyczące kondycji finansowej i skierowała zawiadomienie do prokuratury. - Prowadzimy z Komisją dialog, który mam nadzieję zakończy się oddaleniem zarzutów pod adresem spółki - mówi B. Żebrowski.

Podczas spotkania z akcjonariuszami w środę zarząd Arcusa, chcąc odzyskać ich zaufanie, podtrzymał prognozy na 2007 r. (105 mln zł przychodów i 7,5 mln zł zysku netto). - W tej chwili ta prognoza jest zrealizowana w 80 proc. - przekonywał prezes. Przedstawił szacunki na 2008 r., kiedy to sprzedaż ma sięgnąć 120 mln zł, a czysty zarobek 8 mln zł. Te wyliczenia nie uwzględniają przejęć, które planuje Arcus i na które zbierał pieniądze w ofercie publicznej. Żebrowski zapewnił, że już w pierwszym półroczu 2008 r. firma dokona akwizycji, która skokowo poprawi te wyniki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama