Reklama

Debiut Reinholda, czyli szwedzki sposób na wzrosty

Niski kurs odniesienia i ograniczona podaż akcji to doskonała recepta na udany debiut na giełdowym parkiecie

Publikacja: 14.12.2007 07:20

Dwie siódemki (Reinhold Polska to 77. tegoroczny debiutant na GPW) okazały się szczęśliwe dla pierwszej szwedzkiej spółki, która wprowadziła swoje akcje do obrotu na warszawskiej giełdzie. Czwartkowa sesja, spadkowa dla większości firm notowanych nad Wisłą, w przypadku dewelopera ze Skandynawii przebiegała pod znakiem wzrostów. I to niemałych.

Pozorna zwyżka

już na otwarciu

Już na otwarciu notowań przy kursie Reinhold Polska pojawiła się informacja, że papiery spółki drożały o ponad 18 proc. Pierwsze transakcje zawierano bowiem po 30 zł, tymczasem kursem odniesienia na debiutancką sesję był poziom 25,37 zł. Wielkość ta stanowiła bowiem równowartość 62 SEK, czyli ceny, po jakiej 22 września zawarto ostatnie transakcje akcjami spółki na nieoficjalnym rynku obrotu organizowanym przez szwedzki bank inwestycyjny Ohman Group (obecnie prowadzi notowania dla około 10 firm niepublicznych).

Przypomnijmy jednak, że w październiku Reinhold Polska oraz jeden z głównych akcjonariuszy spółki (holenderska firma Reinhold Group, kontrolowana przez Gösta Gustafssona) chcieli sprzedać łącznie 1,4 mln walorów znacznie drożej. W prospekcie emisyjnym cenę maksymalną walorów ustalono na 150 koron, czyli około 60 zł. Ostatecznie cena emisyjna została wyznaczona na 30 zł, a i tak spółka nie znalazła nabywców na wszystkie papiery i odstąpiła od oferty. Gdyby więc za kurs odniesienia przyjęto cenę emisyjną ustaloną podczas niedoszłej do skutku oferty publicznej, akcje zadebiutowałyby więc "na zero".

Reklama
Reklama

W późniejszych godzinach wczorajszych notowań inwestorzy, którzy nie nabyli w październiku papierów Reinhold Polska w związku z odwołaniem oferty, przystąpili do większych zakupów i kurs dewelopera wzrósł nawet do 53 zł (109 proc. powyżej kursu odniesienia). Ostatecznie na zamknięciu papiery wyceniono na 37,2 zł (+46,6 proc.).

Widmo podaży

nie takie straszne?

Pierwszego dnia właściciela zmieniło w sumie 48,8 tys. akcji, czyli 0,8 proc. dopuszczonych do obrotu, co wskazuje, że większość dotychczasowych akcjonariuszy (do wczoraj było ich 272) powstrzymała się na razie ze sprzedażą akcji.

Ze strony przedstawicieli spółki nie padły wczoraj żadne deklaracje dotyczące tego, kiedy Reinhold zdecyduje się przeprowadzić ofertę publiczną.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama