- Naszym celem jest osiągnięcie 6-proc. udziału w rynku w trzech kluczowych produktach - kredytach gotówkowych, kredytach hipotecznych oraz kartach kredytowych - zapowiedział Maciej Szczechura, wiceprezes Euro Banku. Na razie jest blisko realizacji tego celu tylko w sprzedaży pożyczek gotówkowych.
Bank od niedawna oferuje klientom kredyty hipoteczne. - Podobnie jak w przypadku innych naszych produktów, wyróżniać ma nas szybkość obsługi. Przyznanie kredytu mieszkaniowego ma trwać nie dłużej niż 5 dni - mówi Szczechura. Na razie bank nie posiada odpowiedniego zaplecza dystrybucyjnego, bo placówki są dostosowane do masowej obsługi klientów. Dlatego od początku przyszłego roku zamierza tworzyć placówki przeznaczone wyłącznie dla klientów zainteresowanych pożyczkami mieszkaniowymi. Mają je wspierać doradcy mobilni.
Bank planuje również rozwój dotychczasowej sieci placówek. W tym roku ich liczba wzrosła o ponad 30 proc. Obecnie Euro Bank ma 270 takich punktów. Na koniec przyszłego roku ma być 340. - Jesteśmy już obecni w dużych miastach. Przykładowo: w Warszawie mamy 17 oddziałów. Teraz naszym priorytetem są mniejsze miejscowości, nawet te poniżej 25 tys. mieszkańców - powiedział Szczechura.
Podobnie jak większość instytucji finansowych, również Euro Bank zamierza tworzyć placówki partnerskie. - Koszt uruchomienia takiego punktu jest dość niski. Przedsiębiorca musi zainwestować około 30 tys. zł - mówi M. Szczechura. Pierwsza placówka Euro Banku Partner ma powstać w marcu przyszłego roku, a pod koniec 2008 r. ma ich funkcjonować już ponad 130.
Trzeci kluczowy obszar biznesowy Euro Banku to karty kredytowe. Na razie liczba wydanych kart nie przekroczyła 100 tys., ale przedstawiciele banku liczą na wzmocnienie sprzedaży dzięki partnerstwu z Premium Club (uczestniczą w nim Statoil, Pizza Hut, KFC, ostatnio wycofał się Empik). Euro Bank zajął miejsce BPH.