Przedświąteczne posiedzenie Komisji Nadzoru Finansowego zakończyło się karami dla wielu instytucji finansowych.
Najwięcej, bo aż 300 tys. zł, zapłaci Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Nationale-Nederlanden za "wykonywanie działalności z naruszeniem umów ubezpieczenia stypendialnego". Zdaniem nadzorcy, firma zmieniła ogólne warunki ubezpieczenia na niekorzyść klientów. - Wstrzymamy się z komentowaniem tej sprawy, dopóki nie otrzymamy pisemnego uzasadnienia z KNF - powiedziała "Parkietowi" Beata Zduńczyk- -Skup, rzecznik ING NN.
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska zapłacić musi 150 tys. zł za błędne księgowanie praw do akcji Koelner jako akcji, a także za nieprawidłowy nadzór nad pracownikami wprowadzającymi zlecenia do systemu. - Nie zgadzamy się z orzeczeniem Komisji. Sprawa złego księgowania dotyczy działalności Domu sprzed dwóch lat. Chodzi o pomyłkę pracownika. Błąd został jednak naprawiony. Dziwię się, że KNF wraca do tej sprawy. W przypadku nadzoru zarzuty dotyczą tego, że nasi maklerzy sami wprowadzali zlecenia do Warsetu. Taka była jednak praktyka rynku. Od dłuższego czasu zlecenia klientów są jednak wprowadzane najpierw do systemu wewnętrznego. Dlatego też rozważamy odwołanie się od decyzji nadzorcy - mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ.
100 tys. zł wyniesie kara dla Eurofaktora za niepoinformowanie akcjonariuszy o korekcie prognoz finansowych. To nie pierwsze problemy tej spółki z nadzorcą. We wrześniu KNF ukarał ją za to, że nie wydał komunikatu o tym, iż komornik zabezpieczył 2,6 mln zł na jego kontach bankowych.
Karę 50 tys. zł dostało także Powszechne Towarzystwo Emerytalne Polsat za naruszenie ustawowych limitów inwestowania w różne emisje akcji jednej spółki. 20 tys. zł zapłaci z kolei fundusz private equity BBI Capital za naruszenie obowiązku informacyjnego (zbyt późne poinformowanie o przekroczeniu progu 5 proc. głosów, prawdopodobnie w NFI Magna Polonia).