- Ze strony Banku Pekao dostrzegamy wolę znalezienia kompromisu z klientami biura maklerskiego - powiedział po wczorajszym spotkaniu z przedstawicielami banku Konrad Smok ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Rozmowy będą kontynuowane w przyszłym roku.
Na razie udało się ustalić jedną kwestię: wszyscy klienci, którzy w wyniku fuzji utracili historię kont maklerskich, mogą ją odzyskać. Wystarczy, że złożą odpowiedni wniosek do biura maklerskiego Pekao, które przekaże go do Banku BPH.
Podstawą dla dyskusji o rekompensatach będą propozycje przedstawione przez Stowarzyszenie: czasowego obniżenia opłat za prowadzenie konta oraz zniesienia opłaty manipulacyjnej za przeniesienie rachunku maklerskiego do innego biura (obecnie koszt takiej operacji to 0,5 proc. wartości posiadanych akcji). Wygląda jednak na to, że tego drugiego żądania nie uda się spełnić ze względu na ograniczenia prawne.
Stowarzyszenie występuje w obronie klientów biura maklerskiego Pekao, którzy uważają się za poszkodowanych w wyniku fuzji. W ich imieniu domaga się od banku rekompensaty za to, że przez kilka dni mieli utrudniony dostęp do elektronicznych rachunków maklerskich, nie mogli przeprowadzać transakcji na akcjach ani zlecać ich przeprowadzenia w Punktach Obsługi Klientów, bo tam system też nie działał.
Konrad Smok przyznaje, że to druga strona również ma mocne argumenty. Przedstawiciele Pekao podkreślali, że fuzja banków nie była nową sprawą, a klienci biura maklerskiego BPH mogli się dowiedzieć z mediów, jakie będą jej konsekwencje. Smok podkreśla, że Stowarzyszenie występuje w imieniu tylko tych inwestorów, którzy potrafią swoje roszczenia racjonalnie uzasadnić i udokumentować.