Sejm kolejny już raz nie zdążył zająć się pakietem zmian wprowadzających do polskiego prawa unijną dyrektywę w sprawie rynków instrumentów finansowych (MiFiD). Pierwsze czytanie projektów nowelizacji ustaw o obrocie, ofercie publicznej i funduszach inwestycyjnych, planowane na czwartek wieczorem, zostało przesunięte na styczeń. Powód był bardzo prozaiczny - marszałek Sejmu dokonał takich przesunięć w porządku dziennym obrad, aby posłowie mogli wcześniej w piątek wyjechać do domów. Tymczasem Komisja Europejska oczekiwała, że nowe regulacje wejdą w życie jeszcze z początkiem listopada.
- Z MiFID-em nie będziemy już dalej zwlekać. Zwrócę się do marszałka, aby dopilnował, by pierwsze czytanie ustaw odbyło się już na pierwszym posiedzeniu Sejmu w nowym roku - zapewnia Jakub Szulc, poseł PO. Oznacza to, że instytucje finansowe zainteresować się powinny pracami parlamentu w dniach 9-11 stycznia. W tym właśnie terminie zaplanowano posiedzenie Sejmu. - Przesunięcie prac nad MiFID-em o kolejne pół miesiąca niczego nie zmienia. Jest szansa, że w styczniu znajdzie się czas na merytoryczne dyskusje - ocenia Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich.
MiFID zawiera pakiet zmian zwiększający obowiązki informacyjne domów maklerskich czy funduszy inwestycyjnych wobec klienta. Odrębną kwestią są zmiany w funkcjonowaniu brokerów (nowe wymogi kapitałowe), jak i Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (nowelizacja umożliwia konkurowanie różnych instytucji zajmujących się rozliczaniem). Do unijnych regulacji Ministerstwo Finansów dołączyło "krajowe" propozycje - m.in. łatwiejszy sposób zawierania transakcji krótkiej sprzedaży, jak i ułatwienia dla funduszy parasolowych.
Dla rynku najważniejsze będą posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych. To na nich rozstrzygać się będzie ostateczny kształt pakietu. Nieoficjalnie wiadomo, że resort finansów przygotował już korekty projektów, w tym zmianę reguł dotyczących krótkiej sprzedaży. Domy maklerskie chcą, aby do ustawy o obrocie wpisano większą odpowiedzialność Komisji Nadzoru Finansowego w razie upadłości brokera.