Reklama

EBOiR chce wziąć udział w prywatyzacji najważniejszych sektorów polskiej gospodarki

Rozmowa "parkietu" Z Kazimierzem Marcinkiewiczem, dyrektorem w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju i byłym premierem, rozmawia Zbigniew Baranowski

Publikacja: 28.12.2007 07:16

W październiku Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju uzgodnił z władzami Czech, że z końcem tego roku przestaje inwestować w tym kraju. Powodem jest osiągnięcie wystarczającego poziomu rozwoju gospodarki. Kiedy będzie podobna decyzja w sprawie Polski? Bank przecież myśli o kolejnych projektach, jak zaangażowanie w PZU czy w Polskie Towarzystwo Reasekuracji?

Faktycznie, jeśli chodzi o Czechy, podjęliśmy już taką decyzję, uznaliśmy je za kraj, który przeszedł pomyślnie transformację. Sytuacja zmniejszającego się zaangażowania EBOiR-u dotyczy całej Europy Środkowej. W naszym banku pojawiały się głosy, żebyśmy przestali angażować się również w Polsce, bo to także bogaty kraj, który sam powinien już uczestniczyć w pomocy państwom mniej rozwiniętym, a nie z takiej pomocy korzystać. Jednak upierałem się, że w Polsce jest jeszcze dużo do zrobienia, wiele gałęzi, które czeka transformacja.

Dwie trzecie środków zaangażowanych w polski rynek to kredyty, jedna trzecia to inwestycje kapitałowe. Czy utrzymacie taki parytet w przyszłości?

Wszystko zależy od projektu. Każdy jest inny. Jednak wydaje się, że właśnie w tym kierunku będzie nasze zaangażowanie podążało.

Gdzie widzi Pan jakieś możliwości zaistnienia EBOiR-u w perspektywie najbliższych 2-3 lat, jeśli chodzi o Polskę?

Reklama
Reklama

Nasze polskie biuro przygotowało około 20 projektów, które mogłyby być realizowane we współpracy z polskim rządem. Przesłaliśmy ich listę tak do poprzednich władz Ministerstwa Skarbu Państwa, jak do obecnych. Prowadzimy teraz dyskusje z resortem na ich temat.

Czego one dotyczą?

W Polsce do prywatyzacji pozostało kilka dużych branż - energetyka, ciężka chemia przemysł stoczniowy czy transport. Tak się składa, że plan, jaki przedłożyliśmy MSP, jest zbieżny właśnie z zapowiedziami resortu skarbu dotyczącymi prywatyzacji tych sektorów.

Będziemy chcieli także wspomóc samorządy, dotyczy to dużych miast, w realizacji projektów takich jak np. budowa szybkich kolei czy centrów konferencyjnych realizowanych w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Chcielibyśmy wdrożyć prawie nieobecny w Polsce system PPP.

Jakie projekty EBOiR-u w branży energetycznej ma Pan na myśli?

Chcemy wziąć udział przy dokończeniu prywatyzacji PAK- u i uczestniczyć w IPO Polskiej Grupy Energetycznej, przejmując pewien kilkuprocentowy pakiet.

Reklama
Reklama

Rząd zapowiada przyśpieszenie prywatyzacji. Jaką rolę widzi EBOiR w tym procesie?

Będziemy chcieli odegrać rolę stabilizatora, przejmując pewne niewielkie pakiety akcji prywatyzowanych firm i udzielając im ewentualnie wsparcia w postaci kredytów. EBOiR jest także zainteresowany wzięciem udziału w prywatyzacjach źle przeprowadzonych, z którymi teraz jest dużo problemów. Przykładem może być oczywiście sprawa PZU.

Mogę już powiedzieć np. o naszym zaangażowaniu w Polskie Towarzystwo Reasekuracji, w grudniu zdecydowaliśmy o objęciu pakietu tej firmy. Chcemy wspomóc jej ekspansję na rynkach zagranicznych. W styczniu przedstawimy kolejne pomysły inwestycyjne.

O jakie pomysły chodzi?

Chodzi o ewentualne zaangażowanie EBOiR-u w prywatyzację Stoczni Gdyńskiej i Stoczni Szczecińskiej. Jednak tak naprawdę trudno przewidzieć ostateczny nasz udział w tym i w pozostałych projektach, bo one zależą od decyzji resortu.

Ile EBOiR zainwestował w Polsce w ostatnich latach? Jakie zaangażowanie planujecie w przyszłości?

Reklama
Reklama

W ubiegłym roku zainwestowaliśmy w Polsce około 300 mln euro, w tym roku kwota ta będzie niższa - około 200 mln euro. Jednak kolejny rok może znowu przynieść wzrost zaangażowania.

O jakiej kwocie mówimy?

Realizacja poszczególnych projektów zależy, jak już mówiłem, od MSP. Trudno tutaj dokładnie przewidzieć kwotę. Jednak może być ona kilkakrotnie wyższa niż kapitał, jaki zainwestowaliśmy w tym roku.Przekroczy 1 mld euro?

Będzie to na pewno dużo więcej niż 200 mln euro z tego roku. Szczegóły będą wynikać z konkretnych projektów. Jesteśmy w trakcie rozmów, więc nie chcę rzucać liczb niepoliczonych.

EBOiR myśli o wycofaniu się z inwestycji w BGŻ. Na jakich zasadach chce to zrobić?

Reklama
Reklama

Opcja kupna sprzedaży akcji przez Rabobank jest zawarta w umowie prywatyzacyjnej. W sprawie BGŻ staramy się współpracować z MSP, które zamierza przeprowadzić ofertę publiczną banku. Jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to sprzedamy nasz pakiet Rabobankowi razem z wprowadzeniem na giełdę.

Niedawno jedna z gazet cytowała pana, mówiąc, że najprawdopodobniej EBOiR nie wspomoże resortu skarbu w rozwiązywaniu sporu z Eureko o PZU. Czy to prawda, że nie zamierzacie angażować się w ogóle w ten projekt?

Sprawa PZU jest niesłychanie skomplikowana. W gruncie rzeczy straciliśmy ostatnie dwa lata, mamy niepomyślny werdykt Trybunału Arbitrażowego. Z moich informacji wynika, że Eureko wniosło o odszkodowanie, które przekracza 8 mld euro. To pokazuje skalę problemu, jaki państwo polskie ma do rozwiązania.

Otrzymałem propozycję zaangażowania się jako były premier w negocjacje pomiędzy akcjonariuszami spółki. Mam już zgodę EBOiR-u na wzięcie udziału w takich negocjacjach. Jednak aby to było możliwe, musi się także na to zgodzić mniejszościowy udziałowiec PZU, czyli właśnie Eureko.

Czyli EBOiR nie zamierza pozostawić tej sprawy?

Reklama
Reklama

EBOiR angażuje się w projekty dotyczące transformacji. Sprawa PZU bez wątpienia do takich należy, ale to nie nasz bank o tym decyduje, tylko właściciele. Na razie jedynym powodem do zadowolenia w całej tej sprawie może być fakt, że w końcu w spółce pojawił się profesjonalny, a nie polityczny zarząd, pod wodzą dobrego ekonomisty.

GPW ma być prywatyzowana w przyszłym roku. Czy widzi Pan możliwość jakiegoś zaangażowania się banku w tego typu projekt? Na jakich warunkach?

Propozycje dotyczące warszawskiej GPW znalazły się wśród projektów, które złożyliśmy w resorcie skarbu. Czekamy teraz na propozycje resortu dotyczące tej sprawy. Uważam, ze GPW jest bardzo ciekawą firmą. Bardzo dobrze się rozwija. Debiutują na niej kolejne spółki, pojawiają się nowe pomysły, jak choćby NewConnect. Jednak w pojedynkę nie poradzi sobie i potrzebuje inwestora.

O jakim zaangażowaniu EBOiR-u możemy mówić?

EBOiR z reguły przejmuje niewielkie pakiety prywatyzowanych przedsiębiorstw. Niewykluczone, że w tym przypadku zrealizuje się taki właśnie scenariusz.

Reklama
Reklama

W przyszłym roku może pojawić się kwestia dokapitalizowania PKO BP. Czy EBOiR byłby gotów przejąć pewien pakiet akcji tego banku i być stabilizatorem, gdyby Skarb Państwa zdecydował się na zejście poniżej 51 proc.?

Takiej propozycji nie rozważaliśmy. Nie uwzględniliśmy jej w naszych planach, które trafiły do Ministerstwa Skarbu Państwa. Jednak, jeśli pojawi się taka propozycja ze strony Skarbu Państwa, to na pewno ją rozważymy. PKO BP to bardzo ciekawy bank, dobrze zarządzany przez młodych menedżerów. Przed nim spore wyzwania. Jeśli będzie potrzeba pomocy EBOiR-u, to tak jak udzielaliśmy jej wcześniej innym bankom, np. Pekao SA, tak udzielimy i PKO BP.

Dziękuję za rozmowę.

fot. a.c.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama