Reklama

Lepsze prognozy dla dolara i jena

W przyszłym roku amerykańska waluta może nieco umocnić się w stosunku do euro, a japoński jen może zyskać do obu

Publikacja: 28.12.2007 07:43

Dolar może w przyszłym roku przestać spadać w stosunku do euro, bo rządowe fundusze w Azji i na Bliskim Wschodzie kupują amerykańskie aktywa - uważają stratedzy walutowi.

Na koniec 2008 r. kurs dolara do euro może wynieść 1,40 USD, co oznaczałoby jego umocnienie się o 3,5 proc. - wynika z prognoz 42 strategów, ankietowanych przez agencję Bloomberga. W tym roku dolar stracił do euro 9 proc., po zeszłorocznym spadku o 10 proc.

Zagranica tanio kupuje

Cztery wielkie nowojorskie banki - Merrill Lynch, Morgan Stanley, Citigroup i Bear Stearns - sprzedały w ostatnich tygodnia swoje aktywa za 20 mld USD w celu uzupełnienia kapitału pomniejszonego w wyniku strat na rynku kredytowym. W październiku zagranica kupiła aktywa amerykańskich spółek finansowych za 114 mld USD, co było najwyższą kwotą od pięciu miesięcy.

Zawiniła zapaść

Reklama
Reklama

w budownictwie

Kurs dolara tracił w tym roku w stosunku do wszystkich głównych światowych walut. Największa od 1991 r. zapaść w amerykańskim budownictwie mieszkaniowym spowodowała, że spółki finansowe musiały odpisać od swoich aktywów 80 mld USD, a Rezerwa Federalna została zmuszona do obniżania stóp. Wielu ekonomistów uważa jednak, że Stany Zjednoczone najgorsze mają już za sobą, a tamtejsza gospodarka jest wystarczająco potężna, elastyczna i prężna, by po wyczyszczeniu przedpola tegorocznymi odpisami największych strat nadal kroczyć do przodu. A to będzie sprzyjało umocnieniu kursu dolara.

Jen przestanie tracić do euro

Nieuniknione jest jednak spowolnienie tempa wzrostu zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w strefie euro, w wyniku czego japoński jen może drugi rok z rzędu umacniać się w stosunku do dolara i zakończyć w przyszłym roku trwający osiem lat spadek w stosunku do euro.

W tym roku kurs jena w stosunku do dolara wzrósł o 4,3 proc., do 114,21 za dolara, a w stosunku do euro spadł o 5,2 proc., do 165,73 jena. A jeszcze w lipcu zniżkował do wspólnej waluty o 7,6 proc. Stratedzy walutowi przewidują, że w przyszłym roku japoński pieniądz umocni się o 3,7 proc., do 110 jenów za dolara, i o 8,3 proc., do 152 jenów za euro. - Azja i Bliski Wschód doskonale wiedzą, że muszą pożyczyć trochę pieniędzy, by wesprzeć dolara, bo w przeciwnym razie wszyscy za dużo stracą - uważa Tony Morriss, strateg z Australia & New Zealand Banking Group, który zajął drugie miejsce pod względem trafności prognoz kursów w III kwartale. Na koniec 2008 r. przewiduje on kurs 1,39 USD za euro.

Nie wszyscy wierzą w dolara

Reklama
Reklama

Są też jednak bardzo poważne argumenty, przemawiające za dalszym spadkiem kursu dolara do euro. Najbardziej wskazuje na to prognoza dalszego obniżania przez Fed stóp procentowych, w wyniku czego koszty kredytu w USA będą niższe niż w strefie euro. Guru inwestorów Warren Buffett i Bill Gross, szef największego na świecie funduszu obligacji, w minionych trzech miesiącach rekomendowali sprzedawanie dolarów.

Poprawa bilansu handlowego

Deprecjacja dolara walnie przyczyniła się do osiągnięcia rekordowej wartości przez amerykański eksport w październiku. Już wcześniej

deficyt na rachunku obrotów bieżących, najszerszym mierniku równowagi handlowej, spadł do 178,5 mld USD w III kwartale i był najmniejszy od dwóch lat. Przy rosnącym eksporcie deficyt ten nadal powinien się kurczyć, a jego gigantyczne rozmiary są jedną z przyczyn słabnięcia kursu amerykańskiej waluty.

Rosnący eksport nie zapobiegnie jednak spowolnieniu tempa wzrostu amerykańskiej gospodarki w przyszłym roku. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że tamtejszy PKB zwiększy się o 1,9 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama