W tym momencie w sieci Allianza działa 45 oddziałów. Zatrudniają średnio od 50 do 100 osób, oraz 86 agencji wyłącznych, przeważnie zatrudniających poniżej 50 pracowników. Agencje są zakładane od podstaw przez menedżerów lub agentów Allianza. Zdarza się jednak, że istniejący już oddział jest przejmowany przez dotychczasowego dyrektora.
Rodzinny biznes
- Byliśmy pierwszym oddziałem, który został wyznaczony przez Allianz do prywatyzacji - mówi Alicja Mirek, wcześniej dyrektor oddziału firmy w Nowym Sączu, a od października 2006 roku właściciel przedsięwzięcia, które prowadzi razem z mężem, także byłym dyrektorem jednego z krakowskich oddziałów towarzystwa. Oboje pracują w Allianzie od ponad 10 lat. Tworzyli od podstaw oddziały w Krakowie i Nowym Sączu. Obecnie sprywatyzowana placówka zatrudnia 80 agentów wyłącznych. Jednak wraz z siecią multiagencji daje zatrudnienie około 160 pracownikom. Firma sprzedaje wszystkie produkty Grupy Allianz, czyli polisy życiowe, majątkowe, jednostki TFI oraz PTE.
Paweł Dangel, prezes Grupy Allianz w Polsce, uważa, że głównym celem prywatyzacji oddziałów ubezpieczyciela jest otwarcie nowych możliwości zawodowych osobom pracującym w sieci sprzedaży. Według niego, przejęcie odpowiedzialności za swoją firmę wiąże się z większą motywacją. To kolejny etap w karierze agentów.
- Przejście na swoje było bardzo dobrą decyzją. Potwierdzają to wyniki naszej placówki. Mamy nadzieję, że nasze dzieci będą mogły przejąć po nas ten biznes - podkreśla Alicja Mirek.