Z ustale? „Parkietu” wynika, ˝e niektórzy wierzyciele Polskiego Koncernu Mi´snego Duda chcà mu pomóc w walce o przetrwanie. W piàtek na rynek trafi?y jednak kolejne negatywne informacje zwiàzane z firmà.
[srodtytul]Możliwa ratunkowa pożyczka[/srodtytul]
24 marca INB BSK i Raiffeisen Bank wypowiedziały Dudzie umowy kredytowe. Pierwsza instytucja zażądała spłaty ponad 20 mln zł, druga – 9,6 mln zł. Jeden z tych banków rozważa jednak udzielenie spółce kolejnego kredytu, by ją ratować. Skąd zatem wcześniejsza decyzja o wypowiedzeniu umowy kredytowej i żądanie spłaty zobowiązań? – Decyzja z ostatnich dni miała charakter jedynie formalny.
Z pewnością nie zależy nam na upadku Dudy – mówi przedstawiciel banku, który wypowiedział umowę kredytową. – Teraz usiądziemy do rozmów i będziemy dyskutować nad sposobami wyjścia z tej sytuacji. Upadek Dudy zaszkodziłby nam, bo udzieliliśmy spółce kilku kredytów – dodaje. Nie wszyscy bankowcy są tak rozmowni. – Nie chcę mówić o toczących się negocjacjach z Dudą, gdyż może to wpłynąć negatywnie na ich przebieg – mówi przedstawiciel innego banku-wierzyciela.
Po trwających 12 dni negocjacjach Dudzie udało się ustalić warunki wykupu wartych 49 mln zł obligacji. Spółka wyemitowała weksle własne o wartości 20,5 mln zł. Dostała 29,8 mln zł kredytu w BRE Banku na uregulowanie reszty zobowiązań. Termin spłaty kredytu minął w piątek. Wierzytelność jest zawieszona w związku z wszczętnym we wtorek postępowaniem naprawczym Dudy.