O ile jeszcze pół roku temu zakładali, że polski rynek IT wzrośnie w 2008 r. o 16 proc., o tyle obecnie szacują, że powiększył się o 12,9 proc. Tłumaczą to cięciami w wydatkach na IT zarówno firm, jak i konsumentów, co było szczególnie widoczne w IV kwartale zeszłego roku. W branżę uderzyły m.in. oszczędności inwestycyjne sektora finansowego, który jest jednym ze strategicznych odbiorców firm IT.
Specjaliści PMR spodziewają się, że bieżący rok dla branży nowoczesnych technologii będzie istotnie gorszy niż kilka poprzednich, w których tempo wzrostu sięgało kilkunastu procent. W poprzednim materiale zakładali, że rynek IT powiększy się w 2009 r. o 14,7 proc. Teraz prognozują, że będzie to zaledwie 1,2 proc. Również w kolejnym roku tempo wzrostu będzie jednocyfrowe. Bardziej pesymistyczne oczekiwania wynikają z korekt prognoz dotyczących tempa wzrostu polskiego PKB oraz zakładanego spadku nakładów na środki trwałe w gospodarce (w dwóch poprzednich latach wydatki na ten cel rosły 10–12 proc. rocznie).
Spowolnienie gospodarcze, zdaniem analityków, w większym stopniu dotknie małe spółki IT niż liderów sektora. „Większość dużych firm IT deklaruje, że nie odczuło jeszcze skutków spowolnienia gospodarczego w Polsce i spodziewa się pozytywnych wyników w 2009 r. Dotyczy to przede wszystkim dostawców oprogramowania i usług IT, którzy często związani są długoterminowymi umowami” – napisano w raporcie.
W dużo gorszej sytuacji są producenci i dostawcy sprzętu. „Już w 2008 r., szczególnie w ostatnich miesiącach roku, mieliśmy do czynienia z wyraźnym spadkiem sprzedaży komputerów stacjonarnych oraz monitorów. Mniejszemu popytowi na desktopy i monitory towarzyszył wzrost cen importowanego sprzętu spowodowany wzrostem kursu dolara” – uważają specjaliści. Odbiło się to negatywnie na już i tak niskich marżach.