Znamy już oficjalny powód odwołania Katarzyny Niezgody, wiceprezes Banku Pekao. Podczas wczorajszego walnego zgromadzenia akcjonariuszy tej instytucji prezes Jan Krzysztof Bielecki poinformował, że nienależycie wykonywała ona swoje obowiązki. Niezgoda trafiła do Pekao w czasie fuzji z Bankiem BPH. W zarządzie była odpowiedzialna za zarządzanie zasobami ludzkimi.
[srodtytul]Zarzuty wobec byłej wiceprezes ds. personalnych[/srodtytul]
Dopiero na dzień przed WZA zarząd Pekao zmienił projekt uchwały dotyczący absolutorium dla Niezgody. W poniedziałek wnioskował już o jego nieudzielenie. Wczoraj Jan Krzysztof Bielecki wymienił szereg zarzutów wobec byłej wiceszefowej banku. Chodzi przede wszystkim o brak nadzoru nad powierzonym budżetem na szkolenia pracowników oraz konflikt interesów, o którym nie poinformowała. O co chodzi?
„Puls Biznesu” przed dwoma tygodniami pisał, że wiceprezes Niezgoda podpisywała umowy na usługi szkoleniowe z firmą Sparrow, która jest związana „z jej życiowym partnerem”, znanym prezenterem telewizyjnym Tomaszem Kammelem. Był on jednym z założycieli tej firmy i jej akcjonariuszem (posiadał 10 proc. udziałów). Zgodnie z informacjami przedstawianymi przez prasę, we wrześniu 2007 r. Kammel sprzedał te udziały znajomemu, ale nadal pracował dla Sparrow.
Zgodnie z medialnymi informacjami przed przejściem Katarzyny Niezgody do Pekao nie korzystało ono z usług Sparrow. Szybko jednak firma związana z Tomaszem Kammelem została najważniejszym dostawcą usług szkoleniowych dla giełdowego banku. W samym 2008 r. na jej konta miało trafić 10 mln zł od Pekao. – W mojej opinii z tytułu działalności prezes Niezgody bank nie poniósł strat, ale szkody – tłumaczy Jan Krzysztof Bielecki.