– Z idei nie rezygnujemy. Mamy wielką szansę, by wykorzystać czas kryzysu do wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań obrotu bezgotówkowego – mówił Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Zastrzegł, że zmuszać do zakładania kont nikogo nie będzie. W pierwotnych planach chciał, by osoby pobierające świadczenia z KRUS i rodzinne w razie odbierania ich przekazem pocztowym same za to płaciły.
[link=http://www.parkiet.com/artykul/809254.html][srodtytul]ZBP chce, by wszyscy pracujący i emeryci otworzyli konta w bankach[/srodtytul][/link]
– Państwo powinno zająć się promocją tych rozwiązań. Dałoby to oszczędności rzędu 10 mld zł rocznie, a na dodatek 90 mld zł, które nosimy w kieszeniach, mogłoby trafić na prowadzenie akcji kredytowej – dodał szef ZBP. Ma nadzieję, że razem z posłami wróci do tematu jeszcze w tym roku.
Po lawinie uwag do pozostałych projektów ZBP już w czasie obrad wycofał się z propozycji dotyczących objęciem nadzorem KNF kolejnych instytucji finansowych. Zrezygnował też ze zmian ustawy o BGK (m. in. wykluczających konkurowanie tego banku z komercyjnymi przy realizacji programów, którymi zarządza).
Takie propozycje krytykował Dariusz Daniluk, wiceminister finansów. Mówił, że podobne projekty, z inicjatywy PO lub rządu, są już albo w Sejmie, albo trwają nad nimi prace. – Jesteśmy zaskoczeni. Rozmowy o tym, jak wspierać sektor finansowy, toczą się także z udziałem ZBP i część z nich jest już zakończona. A teraz wykorzystuje się komisję „Przyjazne Państwo”, by zgłaszać sprawy, w których doszło już do konsensusu – mówił Daniluk. Oburzony poseł Wiesław Woda (PSL) stwierdził, że przy niemal każdej propozycji MF wnioskuje o wstrzymanie prac, bo podobno ma własne projekty. – Gdy przychodzi co do czego, okazuje się, że prace dopiero ruszają – mówił Woda.