Reklama

Przez branżę paliw zyski z firm z WIG20 spadły o 95 proc.

Pierwszy kwartał nie był już tak fatalny, jak poprzedni i spółki z WIG20 zakończyły go jednak zyskiem. Kryzys wciąż jednak odciska na blue chips swoje piętno

Publikacja: 18.05.2009 09:01

Piotr Walter, prezes TVN

Piotr Walter, prezes TVN

Foto: PARKIET, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

Fakt, że spółki z WIG20 zdołały tym razem uniknąć strat (w IV kwartale 2008 r. były 4 mld zł na minusie – bez czeskiego CEZ-u, pomijanego w naszych statystykach), może napawać optymizmem. Na tym on się jednak kończy, bo w porównaniu z I kwartałem 2008 r. wyniki wyglądają mizernie. Od stycznia do marca dziewiętnaście polskich spółek z WIG20 zarobiło 329 mln zł, czyli zaledwie 5 proc. tego, co przed rokiem (6,5 mld zł). Zarobek był przy tym mniejszy niż oczekiwali analitycy, a aż sześć spółek musiało pogodzić się ze stratą. Ponadto pierwszy raz od dawna nastąpił spadek przychodów blue chips.

[srodtytul]Sześć firm na minusie, Asseco Poland bryluje[/srodtytul]

Jeszcze nie tak dawno straty wśród nich były czymś rzadko spotykanym, np. w I kwartale ub.r. zysk miały wszystkie firmy, które obecnie tworzą najważniejszy warszawski indeks. Ale już w IV kwartale na minusie także było sześć firm – Agora, Bioton, Cersanit, Lotos, Orlen oraz PGNiG. W ostatnim okresie grono to udało się opuścić Agorze, którą zastąpił inny reprezentant mediów – TVN. I to właśnie wyniki TVN uznaliśmy za negatywną niespodziankę tego sezonu. Analitycy, mimo trudnych czasów, spodziewali się po telewizji przyzwoitych zysków. Niestety się zawiedli.Takich przykrości nie mieli natomiast udziałowcy Asseco Poland, które jako jedno z zaledwie trzech firm zdołało w I kwartale zarówno zwiększyć zysk w skali roku, jak i przebić prognozy analityków.

[srodtytul]Firmy paliwowe z ciężarem[/srodtytul]

Wyniki za miniony kwartał wyglądałyby korzystniej, gdyby nie koncerny paliwowe. PKN Orlen i Lotos znowu musiały zrobić odpisy na spadek wartości zapasów ropy, co było jednym z powodów poniesienia przez nie łącznie ponad 1,7 mld zł strat (rozczarował szczególnie Lotos). PGNiG, borykające się z kłopotami dotyczącymi dostaw gazu ze Wschodu, niespodziewanie spadło aż 400 mln zł pod kreskę. Łącznie trzy koncerny obniżyły zyski blue chips w porównaniu z I kwartałem ub.r. aż o 3,8 mld zł (wtedy miały łącznie 1,7 mld zł zarobku). Bez nich zyski pozostałych szesnastu firm były niższe od zeszłorocznych nie o 95 proc., lecz o ok. 50 proc. (spadek z 4,85 mld zł do 2,48 mld zł).

Reklama
Reklama

Równo o połowę zmniejszyły się wyniki wchodzących w skład WIG20 banków. Zarobiły 1,4 mld zł, w porównaniu z 2,8 mld zł przed rokiem, a zaszkodziła im m.in. wojna o depozyty oraz konieczność dalszego zwiększania rezerw na zagrożone kredyty. Regres wśród banków był przewidywany i prognozy nie były wygórowane, przez co część instytucji, np. BZ WBK i BRE Bank – podało wyniki lepsze od oczekiwań rynku.

Ze spadkiem zysku o około połowę musiała pogodzić się w minionym kwartale też Telekomunikacja Polska, a o 36 proc. stopniał zysk KGHM. Temu drugiemu od początku 2009 r. zaczął jednak sprzyjać wzrost cen miedzi i rosnące zapotrzebowanie na nią w Chinach. W efekcie lubiński koncern osiągnął wynik znacznie wyższy niż powszechnie oczekiwano.Firmami, które zdołały oprzeć się kryzysowi, obok Asseco, były PBG i Polimex-Mostostal. Zwiększając zyski, zanotowały też poprawę marż.

[srodtytul]Przychody spadły o 9 proc.[/srodtytul]

W przypadku ostatnich wyników rzuca się w oczy pierwszy od niepamiętnych czasów spadek przychodów blue chips. O ile jeszcze w IV kwartale firmy się przed nim broniły – łączne przychody dziewiętnastu spółek były praktycznie takie same, jak rok wcześniej, to w ostatnim kwartale już się go nie ustrzegły. Łączne przychody (dla banków uwzględniony został wynik z operacji bankowych) wyniosły 40,4 mld zł i były o 9 proc. niższe od zeszłorocznych. Ich zwiększenie przy obecnym stanie gospodarki i eksportu może być trudnym zadaniem.

Ogólnie spółki zarobiły w minionym kwartale ponad połowę mniej niż oczekiwali analitycy, którzy oceniali łączny zysk na niecałe 800 mln zł (wzięliśmy pod uwagę konsensusy prognoz publikowane przez agencję Bloomberga i PAP). Pozytywne jest jednak to, że jedenaście z dziewiętnastu przedsiębiorstw wypadło lepiej od oczekiwań specjalistów. Na dojrzałych rynkach często dzieje się bowiem tak – a Warszawa do takich aspiruje – że po pozytywnych niespodziankach akcje spółek idą w górę nie tylko po publikacji raportu, lecz i w dłuższym terminie.

[srodtytul]Wyceny mniej atrakcyjne[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Może być z tym jednak pewien problem. Jeszcze zanim WIG20 zyskał jedną trzecią i spółki zaczęły publikować wyniki za I kwartał, średni wskaźnik cena/zysk, biorąc pod uwagę zarobki narastająco z czterech kolejnych kwartałów, wynosił nieco ponad 8. Można więc było śmiało twierdzić, że wyceny blue chips są atrakcyjne. Włączając do kalkulacji zyski z raportów za I kwartał i biorąc pod uwagę bieżące, dużo wyższe notowania papierów, otrzymujemy średni C/Z dla spółek z WIG20 na poziomie 22. Jest on już zdecydowanie mniej zachęcający do kupowania akcji.

Inwestowanie w akcje z WIG20 musiałoby być więc teraz oparte wyłącznie na oczekiwaniach dotyczących wyraźnej poprawy koniunktury gospodarczej w II połowie 2009 r. To przy tkwiącej w recesji Europie i niepewności co do wyników naszego PKB ma charakter życzeniowy. I choć surowce już nie tanieją, a w branży bankowej mówi się, że najgorsze za nami, to minie zapewne jeszcze sporo czasu, zanim największe giełdowe firmy znów zaczną zarabiać, jak jeszcze w I połowie ub.r. wtedy dopiero zyski podskoczyłyby do poziomów dających korzystniejsze do inwestowania wyceny papierów.

[srodtytul]TVN – największe rozczarowanie[/srodtytul]

Kwartalne wyniki grupy TVN niemile zaskoczyły giełdowych inwestorów. I to nie tylko dlatego, że główny kanał telewizyjnej grupy zanotował w ciągu pierwszych trzech miesięcy spadek wpływów z reklam o 5 proc. W sumie przecież przychody grupy wzrosły o 8,6 proc., choć trzeba przyznać, że w sporej części stoi za tym platforma „n”, której przejęcie od ITI rynek wcześniej głośno oprotestował. Słabość wyników TVN widać było w strukturze wyniku operacyjnego, który powiększył papierowy zysk z tytułu wyceny „n”. Spółka mocno odczuła też osłabienie złotego, które sprawiło, że wykazała ponad 184 mln zł kosztów finansowych, a ostatecznie także stratę netto. Wolniej, niż się spodziewano rosła w I kwartale także internetowa część grupy – Onet.

[srodtytul]Asseco – miła niespodzianka[/srodtytul]

Rzeszowska grupa doskonale radzi sobie mimo spowolnienia gospodarczego. Dlatego mile zaskoczyła rynek wynikami finansowymi za I kwartał. W tym okresie sprzedaż była o 71 proc. większa niż rok temu i sięgnęła 710 mln zł. Zysk netto powiększył się o 47 proc. i wyniósł 75 mln zł. Nie można jednak zapominać, że dane sprzed roku nie uwzględniają przejęcia Prokomu (fuzja została zarejestrowana 1 kwietnia).Kolejne kwartały i cały bieżący rok zapowiadają się równie dobrze. Portfel zamówień Asseco Poland ma wartość prawie 2,1 mld zł, z czego większość stanowią wysokomarżowe umowy na dostawę oprogramowania i usług własnych. Dlatego Adam Góral, prezes Asseco Poland, twierdzi, że wynikami za cały rok po raz kolejny sprawi niespodziankę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama