Jeszcze jesienią 2008 r. zdecydowana większość krajowych ekonomistów twardo zaprzeczała występowaniu cykli koniunkturalnych, twierdząc, że polski PKB będzie rósł w kolejnych latach o 4-5 proc. Po gwałtownym hamowaniu gospodarek europejskich oraz dramatycznym pogorszeniu wskaźników miesięcznych dla Polski, w I kwartale bieżącego roku rozpoczął się festiwal obniżania prognoz wzrostu dla Polski.
Wydaje się nam, że i ten fenomen charakteryzować się może pewnego rodzaju przestrzeleniem - tym razem zdecydowanie w dół. Oprócz samego przestrzelenia niepokojąca jest materia dyskusji, która koncentruje się na dynamice całego agregatu PKB, pozostawiając niejako z boku jego elementy składowe. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że konstruowanie jakichkolwiek strategii czy scenariuszy powinno bazować na analizie elementów składowych PKB - każde prognozowane tempo wzrostu PKB może mieć odmienne konsekwencje dla polityki fiskalnej i pieniężnej, w zależności od jego kompozycji.
Uważamy, co zresztą mamy zamiar wykazać, że zarówno sama dynamika PKB, jak i przebieg recesji w Polsce mogą być pewnym zaskoczeniem wobec właśnie formującego się nowego rynkowego (mamy na myśli uczestników rynków finansowych) konsensusu. Rynek wycenia już mocno ujemną dynamikę polskiego PKB, wątpiąc w optymistyczne rządowe szacunki oraz mocno wyeksploatowaną tezę o "unikalności" Polski w Europie i regionie. Przy okazji warto się zmierzyć z kilkoma fantastycznymi teoriami na temat wychodzenia Polski z recesji. Niektóre z nich sugerują sekwencję: inwestycje konsumpcja eksport, wobec historycznej obserwowanej: eksport konsumpcja inwestycje.
W naszej analizie pokazujemy, że cykle koniunkturalne w polskiej gospodarce (mała gospodarka otwarta) mimo wszystko cechuje duże podobieństwo.
Nasze tezy prezentujemy w dwóch częściach. Pierwsza z nich dotyczy danych za I kwartał, które są niezwykle istotne dla formujących się właśnie trendów. Druga część opisuje trendy na 2009 r., wraz z ewentualnymi konsekwencjami dla polityki fiskalnej, kursu walutowego oraz międzynarodowej atrakcyjności inwestycyjnej Polski.