Zakończenie formalne całej transakcji prawdopodobnie przeciągnie się na 2010 rok – powiedział w wywiadzie dla tv. rp. pl Ludwik Sobolewski, prezes GPW. Tym samym potwierdzają się informacje „Parkietu” o opóźnieniach w prywatyzacji giełdy. W zeszłym tygodniu informowaliśmy, że termin na składanie ofert wiążących (początkowo połowa września) został przesunięty na październik. Sprzedaż GPW miała być jednym z flagowych projektów realizowanych w tym roku przez resort skarbu. Aleksander Grad, szef MSP, mówił, że jest to najważniejsza prywatyzacja realizowana po 1989 r.
W pierwszym, planowanym na ten rok etapie prywatyzacji resort skarbu zakłada sprzedaż do 73,8 proc. akcji giełdy. Obecnie posiada ich 98,8 proc., reszta znajduje się rękach członków GPW, czyli domów maklerskich, banków i emitentów. Chęć kupna większościowego pakietu akcji zgłosiły cztery światowe giełdy: London Stock Exchange, NYSE-Euronext, Nasdaq-OMX i Deutsche Boerse. Wszystkie podmioty wysłały już wstępne oferty na zakup akcji GPW.
Na przeszkodzie prywatyzacji stoi też prezydent Lech Kaczyński, który nie zdecyduje się na szybkie podpisanie zmian w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi, a skieruje ją ponownie do rozpatrzenia przez Sejm. Będzie to oznaczało przejście całej ścieżki legislacyjnej od początku. Tymczasem bez nowelizacji niemożliwa jest ani prywatyzacja GPW (jest wyceniana na ok. 1,5 mld zł), ani wypłata przez nią dywidendy (ok. 500 mln zł). Obie operacje miały podreperować tegoroczny budżet. Opóźnienie prywatyzacji GPW utrudni osiągnięcie przez MSP 12 mld zł przychodów, jakie zaplanowano na ten rok.