ZAK oraz Azoty Tarnów i Ciech to trzy spółki tworzące tzw. I grupę chemiczną. Ich prywatyzacja ma być przeprowadzona jeszcze w tym roku. Już w przyszłym tygodniu państwowa Nafta Polska, która prowadzi sprzedaż chemicznej trójki, ma otrzymać oferty od potencjalnych zainteresowanych.
Ta sama Nafta Polska kilka miesięcy temu postanowiła, że ściągnie z ZAK w formie dywidendy większość zeszłorocznego zysku wypracowanego przez tę firmę. Teraz kędzierzyńskie zakłady chwytają się wszelkich możliwych sposobów, by wywiązać się z tego obowiązku, a jednocześnie nie stracić w oczach potencjalnych inwestorów.
[srodtytul]Dywidendy wbrew zarządom [/srodtytul]
Żadna ze spółek wchodzących w skład tzw. I grupy chemicznej nie chciała wypłacać dywidendy. Skarb Państwa, który pośrednio lub bezpośrednio jest największym akcjonariuszem w każdej z nich, odpuścił tylko Ciechowi. Zdominowane przez państwową Naftę Polską walne zgromadzenia zarówno Azotów Tarnów, jak i ZAK zdecydowały, wbrew rekomendacjom zarządów tych firm, że dywidendy zostaną wypłacone. W Tarnowie dla akcjonariuszy przeznaczono 39,9 mln zł, czyli 64,5 proc. zeszłorocznego zysku, a w Kędzierzynie – prawie 77 mln zł, czyli 60 proc. rekordowego zysku. ZAK miał wypłacić pieniądze w dwóch ratach: pod koniec września oraz na początku listopada.
Zwołane przed kilkoma tygodniami kolejne WZA firmy zdecydowało o opóźnieniu drugiej raty. Miałaby być wypłacona 7 grudnia. Jednak teraz okazuje się, że może to być za mało.