Polskie banki wypadają gorzej od średniej unijnej w kategorii przejrzystości i prostoty rachunków bieżących i związanych z nimi usług. Poza tym Polacy są w tyle za Zachodem jeśli chodzi o liczbę i zróżnicowanie transakcji bankowych – wynika z opublikowanego wczoraj raportu Komisji Europejskiej.
– Mamy wystarczająco dużo dowodów, by stwierdzić, że banki łamią podstawowe prawa konsumenckie. Są problemy ze skomplikowaną wyceną, ukrytymi opłatami czy brakiem informacji – powiedziała Meglena Kuneva, unijna komisarz ds. ochrony konsumenta.
Przez ostatni rok eksperci Komisji, udając klientów, badali kontrakty w wybranych bankach 27 państw Unii Europejskiej. W większości przypadków nie byli w stanie na podstawie informacji zamieszczanych w internecie zgromadzić wszystkich niezbędnych warunków otwarcia i prowadzenia konta oraz list opłat.
Tylko co 11 klient banków w Unii Europejskiej przeniósł w ubiegłym roku swój rachunek bieżący do innej instytucji. Dla porównania: w przypadku ubezpieczeń samochodowych ten wskaźnik „niewierności” był znacznie wyższy – co 4. ubezpieczony zmienił dostawcę polisy. Zdaniem Komisji Europejskiej, oznacza to, że klienci nie są w stanie zbadać, czy inny bank będzie lepszy.
Na razie Bruksela nie zamierza proponować żadnych nowych przepisów. Ale zwróci się do krajowych urzędów ochrony konsumenta o zbadanie, czy banki nie łamią prawa już obowiązującego.