Niedawno Frédéric Oudéa, prezes francuskiej grupy, mówił, że planuje przejście od ryzykownych operacji do przeprowadzenia akwizycji w bezpieczniejszych sferach bankowości detalicznej i konsumenckiej.
Poza Chinami, Société Générale myśli o Polsce i Egipcie. – Kiedy zastanawiam się, które państwa są dla nas atrakcyjne, nie mam wątpliwości, że Polska jest na tej liście. Zobaczymy, czy w najbliższych kwartałach pojawi się interesująca okazja albo zastanowimy się, jak skorygować naszą strategię rozwoju, jeżeli do tego nie dojdzie – mówi Oudéa w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
Francuzi będą mieli pieniądze na akwizycje z emisji akcji. Grupa chce podwyższyć kapitał o 4,8 mld euro. Z tego 3,4 mld euro ma przeznaczyć na spłatę długu wobec rządu, reszta wzmocni kapitał banku i pomoże w sfinansowaniu akwizycji.
Analitycy od miesięcy spekulują o tym, że irlandzki AIB sprzeda akcje BZ WBK. Société Générale wydaje się idealnym kupcem. – W Polsce mamy silną bankowość korporacyjną i inwestycyjną, mamy leasing, oferujemy kredyty konsumpcyjne. To, czego nam brakuje, to właśnie bankowość detaliczna – mówił szef Société Générale.