Reklama

Po wielu miesiącach rynek w końcu zaczął rosnąć

Z Andrzejem Krzemińskim, prezesem Europejskiego Funduszu Leasingowego oraz przewodniczącym Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu, rozmawia Katarzyna Ostrowska

Publikacja: 14.06.2010 16:31

Andrzej Krzemiński, prezes Europejskiego Funduszu Leasingowego

Andrzej Krzemiński, prezes Europejskiego Funduszu Leasingowego

Foto: GG Parkiet, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

[b]Czy z całą pewnością można uznać, że kryzys w leasingu już się zakończył?[/b]

Pierwsze dwa miesiące były bardzo złe dla branży, ale tłumaczyliśmy to tym, że Polska została zasypana śniegiem. W marcu sprzedaż dosłownie wystrzeliła w górę. Niektóre firmy pokazały setki procent wzrostu, przeszły z miesięcznego obrotu rzędu 70 mln zł na prawie 300 mln zł. Ważne jest, że w marcu pierwszy raz od 22 miesięcy pojawił się wzrost rynku liczony miesiąc do miesiąca. Zatrzymany został trend spadkowy. W marcu także po 28 miesiącach zatrzymał się trend spadkowy w sektorze samochodów ciężarowych i ciężkiego sprzętu do transportu drogowego. Taka sytuacja cieszy, bo kryzys w naszej branży zaczął się właśnie od rynku samochodów ciężarowych. Jeżeli ten rynek się podźwignął, a przynajmniej zaprzestał spadku, to może oznaczać, że zaczyna się dziać coś lepszego. Dane za cztery pierwsze miesiące tego roku pokazują 4,5-proc. wzrost całego rynku leasingu. Może to potwierdzać tezę o powolnym wychodzeniu gospodarki na prostą.

[b]Dane makroekonomiczne też wam sprzyjają.[/b]

Produkcja przemysłowa w kraju wzrosła o 10 proc. w I kwartale. Równocześnie jednak wykorzystanie mocy produkcyjnych wzrosło tylko o 0,2 proc., z 77,2 do 77,4 proc. Tu występuje niespójność, która wynikać może z dużych zapasów w środkach produkcji zakupionych w latach 2007-2008. Prawdopodobnie z poprawy wskaźników gospodarki w Polsce korzystają przedsiębiorstwa, które są związane z infrastrukturą oraz eksportem. To, że poprawia się rynek samochodów ciężarowych, może być poparciem tezy o odradzaniu się handlu zagranicznego. Ogólnie widać, że w gospodarce sytuacja się poprawia. Myślę jednak, że fala stałego wzrostu obrotów firm leasingowych dotrze do nas dopiero w II połowie roku. Firmy leasingowe finansują głównie małe i średnie przedsiębiorstwa, które jeszcze nie wykazują dużego popytu na dobra inwestycyjne, a to właśnie ten segment był najaktywniejszy w trakcie boomu inwestycyjnego w 2007 r. i do połowy 2008 r. Zaczyna się lepiej dziać w gospodarce i w naszym sektorze, można zatem powiedzieć, że kryzys się skończył.W pierwszej połowie roku na psychikę przedsiębiorców wpływają także zjawiska takie, jak tragedia w Smoleńsku, problemy Grecji czy perspektywa pogorszenia się sytuacji w Europie z uwagi na większą liczbę państw z kłopotami budżetowymi. Trzeba trzymać kciuki za spokojny rozwój gospodarczy Polski.

[b]Czy firmy związane z infrastrukturą czy eksportem są w stanie mocno pociągnąć rynek leasingowy w górę?[/b]

Reklama
Reklama

W krótkim czasie niekoniecznie. Zwłaszcza że są to firmy większej i średniej wielkości. Skorzystać mogą na tym akurat te firmy leasingowe, które działają w grupie z dobrze prosperującymi bankami, które są aktywne na rynku średnich i dużych przedsiębiorstw. One mogą być liderem pod względem tempa wzrostu. W długim czasie liczę na wzrost inwestycji w sektorze firm mniejszych i wzrost popytu konsumpcyjnego, który także wpływa na kondycję małych firm. Warte zaznaczenia jest to, że w ubiegłym roku inwestycje spadły ogółem o 0,8 proc., natomiast - według naszych szacunków - w sektorze przedsiębiorstw inwestycje prywatne spadły o minimum 13 proc. Czyli gros inwestycji to były takie o charakterze państwowym, mocno wspierane przez fundusze unijne, które są bardzo ważne dla polskiej gospodarki w tej chwili.

[b]Które branże będą zatem mieć największy wpływ na wzrost sprzedaży firm leasingowych?[/b]

Wzrost będzie "ciągnięty" przez samochody dostawcze, ciężarowe, maszyny i wyposażenie dla budownictwa i w ostatniej kolejności samochody osobowe.

[b]Czy jako branża współfinansujecie dużo projektów dotowanych z pieniędzy unijnych?[/b]

Niestety nie. Takich kontraktów jest niewiele, mimo że leasing jest pełnoprawnym kosztem akceptowalnym przy refundacji.

[b]Z czego to wynika?[/b]

Reklama
Reklama

Udało nam się dokonać zmian w przepisach ogólnopolskich, a także tych regulujących poszczególne programy operacyjne, i wprowadzić nowe zasady rozliczania leasingu przy dotacjach unijnych. Zasady te oznaczają zrównanie traktowania kredytu i leasingu. Problemem jest to, że udało nam się wprowadzić zapisy, dzięki którym firma może przedstawić fakturę leasingową jako refundowalny koszt, ale w różnych miejscach z różnym skutkiem. U podstaw tego zjawiska leży to, że cały system dysponowania środkami unijnymi został zdecentralizowany. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wydaje zalecenia ogólne, instytucje zarządzające programami operacyjnymi dają swoje dyspozycje, a organy samorządowe zarządzające regionalnymi programami operacyjnymi swoje. Ten system okazał się dla nas za duży i czasu też nie było wiele. Zrobiliśmy dużo, uczestniczyliśmy w ogromnej liczbie prezentacji. Może gdybyśmy zainwestowali jeszcze w kampanię reklamową, coś by to zmieniło.

[b]Jaki z tego płynie wniosek dla leasingodawców?[/b]

Dla Związku Polskiego Leasingu pracują społecznie pracownicy firm leasingowych w różnych grupach roboczych. Jeżeli przychodzi nam wprowadzić odpowiednie zapisy do 16 regionalnych programów operacyjnych i jeszcze do wytycznych wydawanych przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, to okazuje się, że punktów decyzyjnych, do których należało dotrzeć, przedstawić koncepcję, zaproponować odpowiednie zapisy i pilnować, żeby te zapisy się w odpowiednim czasie znalazły w dokumentach, było naprawdę dużo. Poza tym każda firma leasingowa poprzez grupę finansową, do której należy, organizowała własny sposób obsługi potencjalnych beneficjentów pieniędzy unijnych. I w większości przypadków to były grupy ludzi czy departamenty ulokowane w bankach. Tym samym kredyt bankowy był pierwszym produktem proponowanym do współfinansowania inwestycji obok środków unijnych. Nie znam też podziału wykorzystania pieniędzy unijnych pomiędzy gospodarkę prywatną a państwową czy samorządową, ale myślę, że więcej pieniędzy poszło na szkoły i drogi, niż na wspieranie produkcji np. części do maszyn. To też mogło być przyczyną tego, że akurat leasing nie stał się równoprawnym do kredytu narzędziem wykorzystywanym przy współfinansowaniu projektów dotowanych pieniędzmi unijnymi. Podejrzewam, że gdyby gros pieniędzy unijnych przeznaczono bezpośrednio na gospodarkę prywatną, to firmy leasingowe najprawdopodobniej współfinansowałyby te inwestycje na równi z kredytami bankowymi.

[b]Jakie, pana zdaniem, są największe zagrożenia dla branży w tym roku? [/b]

Gospodarka nabiera rozpędu. Nawet jeżeli problemem będzie np. zbyt duże bezrobocie, przyhamowanie popytu konsumpcyjnego, to eksport i inwestycje dadzą sobie radę. Najbardziej mogą nam zaszkodzić takie zjawiska, jak kryzys w Grecji i innych krajach, które powodują psychologiczne powstrzymanie się przed rozwojem i podejmowaniem ryzyka gospodarczego.

[b]Co dla branży leasingowej oznaczają dwie fale powodzi?[/b]

Reklama
Reklama

Niosą ze sobą nowe problemy: zniszczenie przedmiotów leasingowanych oraz osłabienie przedsiębiorstw położonych na terenach zalanych wynikłe bądź ze zniszczeń, bądź z braku możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Szacujemy w tej chwili skalę zjawiska, mamy również przygotowane narzędzia umożliwiające szybką likwidację szkody w przypadku sprzętów oraz odroczenie płatności w przypadku firm.

[b]Jak wygląda aktualna sytuacja, jeżeli chodzi o płatność rat przez klientów? [/b]

Polepszyła się. W EFL przynajmniej o 20 proc. Na przełomie lat 2008 i 2009 ponieśliśmy ogromne koszty związane z narastającym ryzykiem. Udało się nam zapanować nad sytuacją, bo wdrożyliśmy wiele działań włącznie z dzwonieniem do klientów przed datą płatności faktur, badaniem, dlaczego nie płacą, zatrudnianiem firm zewnętrznych do windykacji itd. Pierwszym czynnikiem, który spowodował, że dzisiaj mamy lepszy portfel, jest to, że od I kwartału 2009 r. bardzo poprawiliśmy windykację - rozumianą nie tylko jako odbieranie klientom przedmiotów leasingu, tylko zarządzanie relacjami z tymi, którzy popadli w kłopoty finansowe. Jeżeli takie prace się prowadzi przez rok i systematycznie, to nie ma takiej możliwości, żeby nie zaowocowały one pozytywnym efektem. Drugi aspekt to poprawa w gospodarce, która nastąpiła w już IV kwartale ub. r. To spowodowało odblokowanie się całego systemu płatności w gospodarce. Wciąż też stosujemy relatywnie konserwatywną politykę, jeżeli chodzi o badanie ryzyka kredytowego i podejmowanie decyzji. Nie odkręciliśmy jeszcze kurka z ryzykiem.

[b]Którzy klienci mają marne szanse, żeby sfinansować dziś inwestycję?[/b]

Ci klienci, którzy się poważnie potknęli ze spłatą zobowiązań w nie tak dalekiej przeszłości i do tego nie wykazali się chęcią współpracy z firmą leasingową lub z bankiem, żeby restrukturyzować zadłużenie. Dziś łatwiej jest nam otworzyć się na nowy obszar aniżeli sfinansować klienta, z którym niedawno mieliśmy kłopot.

Reklama
Reklama

[b]W jakie nisze czy nowe rynki mogą wejść firmy leasingowe?[/b]

Sektor poszukuje nowych obszarów i takim są na pewno konsumenci. Mam nadzieję, że od początku przyszłego roku będzie istnieć możliwość oferowania leasingu konsumenckiego. Nowym obszarem są także samorządy. Uczestniczymy w przetargach organizowanych przez samorządy. Problemem jest to, że samorządy nie mają jeszcze dużej wiedzy na temat tego, w jaki sposób ogłaszać przetarg na produkt leasingowy. Kolejnym obszarem, który próbujemy uruchomić, jest partnerstwo prywatno-publiczne.

[b]Samorządy i osoby indywidualne mogą stać się ważnymi klientami firm leasingowych?[/b]

Mogą. Zwłaszcza gdy jeden kontrakt np. dla miasta Krakowa opiewa na około 70 mln zł. Do tego ryzyko związane z takim finansowaniem jest dla nas niskie bądź praktycznie nie istnieje. W odniesieniu do konsumentów: beneficjentami będą tu firmy leasingowe, które mają zaplecze bankowe i są w stanie w sposób masowy podejmować decyzje kredytowe. W naszym przypadku istnieje możliwość przełożenia doświadczeń z Lukas Banku. Jednak te firmy leasingowe, które zajmowały się dotąd kontraktami od np. minimum miliona złotych, nie wejdą w sektor finansowania osób fizycznych.

[b]Dziękuję za rozmowę.[/b]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama