Po trzech kwartałach 2010 r. łączny wynik branży maklerskiej jest o 30 proc. lepszy niż rok temu. To efekt lepszej koniunktury na rynku i większych obrotów. Po pierwszych dziewięciu miesiącach brokerzy zrealizowali zlecenia opiewające na niespełna 330 mld zł wobec 250,6 mld zł w 2009 r. Zainteresowaniu giełdą pomogły duże transakcje prywatyzacyjne Skarbu Państwa. Tylko dzięki ofertom publicznym PZU i Tauronu liczba rachunków inwestycyjnych zwiększyła się o około 130 tys.
[srodtytul]DM PKO BP na czele[/srodtytul]
Najlepiej zarabiającym domem maklerskim zarówno w okresie dziewięciu miesięcy, jak i w ostatnim kwartale okazał się Dom Maklerski PKO BP (broker podaje wyniki brutto). Ten przykład pokazuje, że rentowność sprzedaży w przypadku biznesu brokerskiego może być wysoka – przy przychodach za trzy kwartały sięgających 119 mln zł wskaźnik ten wynosi około 50 proc. DM PKO BP zarabia m.in. na sprzedaży detalicznych obligacji skarbowych.Dobrymi wynikami pochwalić się mogą także inne biura zaliczane do czołówki instytucji obsługujących klientów detalicznych – jak DM BZ WBK i CDM Pekao.
– Wpływ na wynik miały dyscyplina kosztowa, wzrastający udział biura na rynku klientów detalicznych oraz udział w procesach masowych, nie tylko IPO – tłumaczy Piotr Teleon, zastępca dyrektora biura. CDM znany jest m.in. zarówno z obsługi pracowników prywatyzowanych spółek jak i dystrybucji jednostek funduszy.
[srodtytul]Duża dynamika[/srodtytul]