Reklama

Falstart Enei w sprawie kupna akcji Bogdanki?

Przedwczesne deklaracje władz Enei o zainteresowaniu Bogdanką mogły poważnie utrudnić ewentualną inwestycję – oceniają analitycy

Publikacja: 25.01.2012 00:45

Falstart Enei w sprawie kupna akcji Bogdanki?

Foto: GG Parkiet

Ogłaszanie publicznie w mediach chęci przejęcia konkretnej spółki to najgorsza z metod finalizowania takiej transakcji – ocenia Paweł Puchalski,?analityk DM?BZ?WBK. Kiedy wiceprezes Enei Krzysztof Zborowski zapowiedział w telewizyjnym wywiadzie, że projekt przejęcia kopalni jest przez zarząd analizowany, notowania?Bogdanki natychmiast wzrosły. Wczoraj wzrosły o 2,2 proc., do 117,5 zł, a w poniedziałek o 4,6 proc.

– Dziś Enea musiałaby kupować spółkę drożej o ponad 7 zł za każdą akcję, niż to było możliwe jeszcze w poniedziałek. Przykładem do naśladowania może być KGHM, który utrzymał nazwę spółki Quadra (notowana w Kanadzie – red.) w tajemnicy aż do ogłoszenia wezwania na jej akcje – zauważył Puchalski.

Własne zasoby są potrzebne

Przejęcie Bogdanki przez Eneę mało realne wydaje się także Franciszkowi Wojtali, analitykowi Millennium DM:

– Enea musiałaby zapłacić dużą premię w wezwaniu, aby mogło ono zakończyć się sukcesem – zaznacza. Dodaje, że z biznesowego punktu widzenia połączenie tych dwóch przedsiębiorstw miałoby sens, ponieważ integracja ograniczyłaby ryzyko zmian cen paliw. – Jednak moim zdaniem na taki ruch był czas przed wprowadzeniem obu spółek na giełdę, kiedy były one jeszcze własnością Skarbu Państwa – dodaje Wojtala.

3,91 mld zł wynosi obecnie wartość rynkowa Lubelskiego Węgla Bogdanka. Wczoraj notowania spółki skoczyły o 2,2 proc., do 117,5 zł

Reklama
Reklama

Z naszych źródeł wynika, że władze Enei, idąc w ślady PGE czy Tauronu, od dłuższego czasu szukają sposobu na zdobycie własnych źródeł zaopatrzenia. Nie dziwi to ekspertów. – Ceny węgla będą prawdopodobnie rosły w średnim i długim terminie. Dlatego jeśli Enea nie zapewni sobie dostępu do własnych zasobów już dziś, dotkliwie odczuwać będzie wzrost cen węgla w przyszłych latach – zaznacza Puchalski.

W tym kontekście analitycy oceniają, że współpraca kapitałowa między Eneą a Bogdanką ma uzasadnienie. – W ostatnich latach Enea była przecież głównym kupcem węgla z Bogdanki?i odbierała około 50 proc. jej wydobycia. Ponadto na koniec trzeciego kwartału Enea miała ok. 2,8 mld zł gotówki, co umożliwia jej przejęcie pakietu kontrolnego Bogdanki przy jednoczesnym zwiększeniu zadłużenia na inwestycje w nowe?moce wytwórcze – twierdzi Stanisław Ozga, analityk DM?PKO?BP.

Bogdanka zaskoczona

Deklaracje Enei zaskoczyły Mirosława Tarasa, prezesa Lubelskiego Węgla Bogdanki. Nie chciał on komentować tej sprawy.

To nie jest pierwszy plan mariażu Bogdanki z Eneą. Pomysł włączenia kopalni w skład poznańskiej grupy energetycznej?miał przed laty resort skarbu, ale dopiero w 2007 r. ostatecznie zdecydował, że konsolidacja obejmie tylko poznańską Eneę i Elektrownię Kozienice, a Bogdanka zachowa samodzielność (tuż przed decyzją górnicy z podlubelskiej kopalni zagrozili strajkiem, jeśli Bogdanka weszłaby do grupy Enea). Niewykluczone, że Enea będzie chciała się zaangażować we wspólne projekty z Bogdanką,?np. w budowę bloku spalającego odpady w Łęczyńskiej Energetyce. Wczoraj zarząd Enei nie udzielał żadnego komentarza.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama