HighSky to nowa marka na rynku. Spółka, powołana w Czechach przez byłych menedżerów X-Trade Brokers (Dominika Fludrę, Krzysztofa Kochana i Przemysława Czubaka), rozpoczęła działalność operacyjną dopiero w tym roku. Broker chce się specjalizować w oferowaniu kontraktów na różnice kursowe (CFD) na najbardziej popularne pary walutowe oraz towary i indeksy. Wybrał model market-maker, polegający na tym, że drugą stroną transakcji klientów jest de facto sam broker.
Władze HighSky prognozują, że w tym roku przychody z działalności operacyjnej sięgną 7,3?mln zł, a za rok firma będzie już rentowna. Powołanie spółki w Czechach to próba zaistnienia na mniej konkurencyjnym rynku. Zdaniem jej władz czeskie pochodzenie to także wyróżnienie wśród oferujących usługi foreksowe w Polsce.
Kapitał zakładowy HighSky Brokers to 37,5 mln koron czeskich (około 6,5 mln zł). Po co spółce kolejne środki? – Pieniądze z emisji zostaną przeznaczone na działania marketingowe, które pomogą nam zbudować świadomość marki wśród osób zainteresowanych rynkiem forex – mówi Dominik Fludra, członek zarządu brokera.
W ofercie HighSky Brokers pomaga firma doradcza Finader. Spółka chce zamknąć subskrypcję jeszcze w lutym. Sprzedawane są nowe papiery, jak i walory założycieli.
Na NC notowany jest już TMS Brokers. Zadebiutował w styczniu 2011 r. po zamknięciu oferty prywatnej opiewającej na 75 mln zł (co dawało wycenę całej spółki na poziomie 215 mln zł). Rekordową kwotę za akcje polskiego brokera foreksowego zapłacił fundusz Enterprise Investors, kupując X-Trade Brokers (wycenił spółkę na 1,1?mld zł).