Zarządzającym pomogła koniunktura na warszawskim parkiecie. WIG20, skupiający spółki, które stanowią gros portfeli inwestycyjnych OFE, wzrósł w minionym miesiącu o 8,8 proc. 10,9 proc. zyskał sWIG80, który w 2011 r. spadł najmocniej.
W zwyżkę kursów fundusze emerytalne weszły z niskim zaangażowaniem w akcje. Średni udział tych papierów na koniec grudnia 2011 r. wynosił ok. 32 proc. Tymczasem od początku roku limit inwestycji w papiery udziałowe wynosi 45 proc.
Najwyższą stopę zwrotu w styczniu wypracował fundusz ING. Zarobił 4,02 proc. Wynik pozostałych OFE wahał się w przedziale 3,0–3,8 proc. Za ING, największym graczem na rynku emerytalnym, uplasowały się Generali oraz Allianz. Najmniej zarobiła Axa.
W styczniu fundusze otrzymały wyjątkowo niski przelew składek klientów. ZUS przekazał im 385 mln zł. W drugiej połowie minionego roku, już po obniżeniu przekazywanej do funduszy składki z 7,3 do 2,3 proc. podstawy wynagrodzenia, średni przelew z ZUS przekraczał 650 mln zł w skali miesiąca.
Mimo niewielkiego transferu z ZUS fundusze emerytalne mogą się pochwalić dużym wzrostem aktywów. Wartość aktywów w zarządzaniu OFE zwiększyła się o 8,4 mld zł, do 233,1 mld zł.