W styczniu indeks WIG20 zyskał 8,8 proc. Optymizm inwestorów przełożył się także na wielkość transakcji na warszawskiej giełdzie. Miesięczne obroty akcjami na sesjach sięgnęły 17,8 mld zł i były o 17,7 proc. wyższe niż w grudniu.
Średnio na jednej sesji wartość handlu wyniosła 845,7 mln zł wobec 685,7 mln zł w grudniu.?To wartości wciąż mniejsze?od rekordowych z sierpnia 2011 r. (kiedy miesięczne obroty akcjami sięgnęły 27 mld zł).
Instytucje dominują
Maklerzy liczą jednak na to, że lepszy początek roku to dobry prognostyk dla brokerskiego biznesu.
– W styczniu widzieliśmy wyraźne ocieplenie koniunktury giełdowej. Jeżeli trend będzie?kontynuowany, inwestorzy detaliczni szybko wrócą do biur – oczekuje Krzysztof Polak, szef Biura Maklerskiego Alior Banku.
Od pewnego czasu w statystykach obrotów na GPW dominują jednak brokerzy wyspecjalizowani w obsłudze instytucji. Nie inaczej było i w pierwszych dniach roku. W styczniu najaktywniejszym biurem był lider 2011 r. – Dom Maklerski Banku Handlowego z 13-proc. udziałem w transakcjach sesyjnych i wzrostem nominalnej wartości obsłużonych transakcji o 33 proc. w stosunku do grudnia. Zdystansował tym razem swojego największego konkurenta – Credit Suisse Securities. Wywodząca się ze Szwajcarii instytucja pośredniczyła w transakcjach opiewających na 3,8 mld zł, co stanowiło 10,7 proc. brokerskiego rynku. Trzecie miejsce obroniła Ipopema Securities z 9,8-proc. udziałem w obrotach. Dobry miesiąc odnotował także UniCredit CAIB?Poland, który zwiększył swój udział w rynku o 1 pkt proc., do 3,7 proc.