Murawski Holding

Biuro Maklerskie PBK, które gwarantowało czerwcową emisję Murawski Holding, stało się największym akcjonariuszem spółki ze Śniadowa (28 proc. głosów). Zadecydowała o tym zamiana większości akcji imiennych na akcje na okaziciela przez dużych akcjonariuszy. BM PBK będzie mogło kontrolować przynoszącą straty spółkę.BM PBK od debiutu spółki na rynku wolnym GPW dokupowało jej akcje. Na zwołanym na 3 grudnia NWZA zamierza wprowadzić swojego reprezentanta do rady nadzorczej spółki. - Chcemy mieć większy wpływ na zarządzanie spółką. Nie zgadzamy się z obecną sytuacją, w której o strategii firmy decydują głównie osoby wykorzystujące dysproporcje między liczbą akcji a liczbą głosów na WZA - powiedział PARKIETOWI Adam Parfiniewicz, dyrektor BM PBK.Jeszcze kilka dni temu akcjonariuszem z największym udziałem w głosach na WZA Murawski Holding była spółka Polbi (26,95 proc. głosów na WZA). Drugim co do wielkości był Bogdan Murawski (21 proc. głosów na walnym). Obaj akcjonariusze mieli akcje imienne uprzywilejowane w stosunku 1 do 5. Wystąpili jednak do zarządu spółki o ich zamianę na zwykłe na okaziciela. Zarząd się zgodził. Zamiany akcji dokonał również Bogdan Rogawski, który miał 2,9 proc. głosów na WZA. Jedynym ujawnionym właścicielem akcji uprzywilejowanych pozostał Jan Pietrzyk, były prezes Murawski Holding, z 8,18 proc. głosów na walnym.Po zamianie statusu akcji Polbi ma 9 proc. głosów na WZA, Bogdan Murawski 7 proc., a Bogdan Rogawski ok. 1 proc. W nowej strukturze wiodącym akcjonariuszem Murawskiego Holding stało się BM PBK. Po dokupieniu w poniedziałek pakietu 135 tys. akcji w transakcjach pozasesyjnych (3,55 zł za walor) ma łącznie 1 002 676 walorów spółki, czyli ponad 28 proc. głosów na WZA.BM PBK stało się właścicielem pakietu 477 700 walorów jako gwarant czerwcowej emisji Murawskiego Holding (koszt nabycia jednej akcji wyniósł 2,9 zł.). Spółka zadebiutowała na rynku wolnym GPW 15 października z ceną 1,9 zł za akcję, o 2,1 zł taniej niż wynosiła cena emisyjna. Od momentu wejścia na GPW BM PBK konsekwentnie dokupowało akcje firmy ze Śniadowa, chcąc mieć wpływ na jej zarządzanie. Posunięcia BM PBK mogą być zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że tuż przed zamianą akcji imiennych Polbi i Bogdana Murawskiego, zarząd Murawskiego Holding przedstawił projekt uchwał na NWZA, w których zaproponował m.in. punkt o wypłacie dywidendy za ub.r. oraz o powoływaniu prezesa przez akcjonariusza z największym udziałem w głosach (dotychczas powoływał go prezes rady nadzorczej). Kontrowersyjna jest również uchwała dotycząca wypłaty dywidendy za 1997 r., w którym spółka zarobiła netto niecałe 600 tys. zł. W tym roku w ciągu 10 miesięcy poniosła już jednak ponad 1,2 mln zł strat.

HALINA KOCHALSKA