Podczas środowych sesji na czołowych giełdach w naszym regionie znów zanotowano niewielkie obroty. Wyjątkiem był parkiet budapeszteński, gdzie inwestorzy wykazywali bardzo duże zainteresowanie papierami koncernu naftowego MOL. W efekcie tamtejszy wskaźnik BUX zyskał 0,44 proc. Na praskiej giełdzie przeważyły spadki i indeks PX 50 stracił 0,05 proc., mimo że zanotowano dość duży popyt na walory SPT Telecom i CEZ. Najgorsze nastroje panują na rynku moskiewskim. W związku z niepewnością co do dalszego rozwoju sytuacji gospodarczej w tym kraju, inwestorzy zamykają już pozycje przed końcem roku, licząc na poprawę koniunktury w styczniu. RTS stracił wczoraj 2,87 proc.
BudapesztW środę na budapeszteńskim parkiecie w centrum zainteresowania inwestorów były akcje tylko jednej spółki - koncernu naftowego MOL. Kupowali je zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i drobni uczestnicy węgierskiego parkietu. Zdaniem analityków, popyt na te walory był czysto spekulacyjny. Chętnie kupowano je po niskiej cenie, licząc, że w niedalekiej przyszłości notowania będą zwyżkować. Natomiast nieduży wpływ na zachowanie inwestorów miała - według specjalistów - wiadomość, że koncern rozpoczął wydobywanie ropy naftowej na terenie Tunezji. Ostatecznie kurs akcji MOL wzrósł wczoraj o 1,83 proc., a wskaźnik BUX, mierzący koniunkturę na parkiecie, podniósł się o 0,44 proc., do 5784,03 pkt. Spośród innych spółek giełdowych na uwagę zasługiwała także zwyżka ceny walorów producenta autobusów Nabi, dzięki nowemu programowi inwestycyjnemu firmy, który zakłada produkcję lekkich ekologicznych pojazdów. W związku z zainteresowaniem akcjami MOL, mniej atrakcyjne stały się walory innego potentata budapeszteńskiego parkietu - firmy telekomunikacyjnej Matav. Przy dużo mniejszych niż zwykle obrotach staniały one o 0,84 proc.PragaPodczas środowej sesji na praskiej giełdzie papierów wartościowych przeważały spadki cen akcji. Tamtejszy wskaźnik PX 50 obniżył się jednak tylko o 0,05 proc. i na koniec dnia ukształtował się na poziomie 379,0 pkt. - Na największych światowych rynkach przeważa trend spadkowy, więc i u nas akcje tanieją. Popyt na walory spółek SPT Telecom i CEZ nie zdołał uchronić wskaźnika giełdy przed spadkiem - powiedział agencji Reutera Pavel Krabicka, makler z Atlantik FT. Zainteresowanie akcjami czeskiego monopolisty telekomunikacyjnego niektórzy lokalni analitycy wiązali z dymisją szefa tego koncernu.MoskwaWczoraj po raz piąty z rzędu obniżyły się ceny akcji notowanych na parkiecie moskiewskim. Tamtejszy wskaźnik RTS stracił 2,87 proc. i na koniec sesji wyniósł 58,71 pkt. Na rynku znów zanotowano bardzo niskie obroty, co wiąże się z oczekiwaniem na wyniki posiedzenia rządu w sprawie kształtu przyszłorocznego budżetu państwa. Atmosfery nie zdołały poprawić wypowiedzi prasowe premiera Jewgienija Primakowa, w których zapewnił on o kontynuacji reform rynkowych w tamtejszej gospodarce. Jednocześnie stwierdził bowiem, że 1999 r. będzie bardzo trudny dla Rosji. Bez echa przeszła natomiast wiadomość o poprawie samopoczucia prezydenta Borysa Jelcyna. Inwestorzy zamykają pozycje przed końcem roku, czekając na konkretne efekty działań rządu i nie reagując już na optymistyczne deklaracje.