Wskazane w poprzednim komentarzu możliwe wsparcia okazały się zbyt słabe, aby powstrzymać podaż i sesja wtorkowa z ubiegłego tygodnia była ostatnią, na której indeks nie stracił na wartości. W analizowanym okresie najważniejsza stała się linia narysowana poprzez połączenie wierzchołków w średnioterminowym trendzie spadkowym. Wczorajszy spadek sprowadził NIF poniżej swojego ostatniego lokalnego dna. W takiej sytuacji solidniejszego wsparcia należy spodziewać się dopiero tam, gdzie zostało ukształtowane wspomniane lokalne dno, to jest na poziomie około 55 punktów. Obserwując jednakże dane tygodniowe, można pokusić się o poszukanie wsparcia przy wartościach zbliżonych do obecnie przyjmowanych przez indeks, przy nich bowiem znajduje się pierwsze okno hossy.Wskaźniki techniczne nie wskazują na możliwość trwałego odwrócenia tendencji spadkowej. Trudno na nich doszukać się dywergencji nie potwierdzających ważności trwającej zniżki. Próby opuszczenia przez oscylatory swoich dolnych stref zakończyły się natychmiastowym do nich powrotem. Jednoznacznie na dalszy spadek wskazują MACD, poniżej linii równowagi i średniej sygnalnej oraz Parabolic, którego odległość od linii wykresu utrzymuje się na nie zmienionym poziomie.
WOJCIECH WÓJCIK
Dom Maklerski Instalexport S.A. Kraków