Spółka chce zwolnić do 36% załogi
Zarząd Ariela, ze względu na wstrzymanie produkcji obuwia, które było sprzedawane do krajów WNP, zamierza zwolnić do 104 pracowników z ok. 290 zatrudnionych. - Ten rok zaliczymy do nieudanych. Mam nadzieję, że przyszły będzie lepszy - powiedział PARKIETOWI Józef Jędrzejczyk, prezes Ariela.Ariel na potrzeby państw byłego ZSRR produkował tanie buty z tworzyw sztucznych. Spółka była w dużym stopniu uzależniona od rynków wschodnich. Do Rosji i Ukrainy oficjalnie sprzedawała ok. 30% swojej produkcji. Po uwzględnieniu sprzedaży przez hurtowników i na tzw. megabazarach, udział ten był jednak znacznie większy.- W związku z kryzysem w Rosji spadł eksport obuwia wtryskowego z PCW. Jego sprzedaż ze stratą nie ma sensu, dlatego postanowiliśmy wstrzymać produkcję. Część osób w związku z tym straci pracę - powiedział prezes Jędrzejczyk. Zarząd poinformował, że na początku przyszłego roku zamierza zwolnić do 36% załogi. Szacuje, że koszty związane z odprawami mogą maksymalnie wynieść ok. 200 tys. zł.Radomski Ariel ten rok z pewnością zamknie stratą. Po 10 miesiącach br. przychody firmy wynoszą ponad 11 mln zł i są niższe o 30% niż w tym samym okresie 1997 r. Strata na działalności operacyjnej sięga 1,5 mln zł (w ub.r. było 1,5 mln zł zysku), a strata netto ponad 1,7 mln zł (1,8 zysku). - Chcemy przestawić się na produkcję wysokiej jakości butów skórzanych, które będą sprzedawane głównie w kraju. Mamy maszyny, za pomocą których możemy to robić. Rozpoczęliśmy już budowę sieci dystrybucji. Liczymy, że w związku z tą reorganizacją przyszły rok będzie dla spółki znacznie lepszy - powiedział prezes Jędrzejczyk.Przypomnijmy, że WZA Ariela podjęło decyzję o skupieniu za 400 tys. zł akcji w celu umorzenia. Spółka nie podjęła jeszcze tych działań. - Nie wycofujemy się z umorzenia. Na realizację uchwały mamy jeszcze czas. Reorganizacja produkcji jest jednak w tej chwili najważniejsza - powiedział prezes Jędrzejczyk.Kurs akcji Ariela jest w długotrwałym trendzie spadkowym. Pod koniec ub.r. walory kosztowały ok. 8 zł, a na początku lipca ok. 3,5 zł. Wczoraj rynek wycenił akcje spółki zaledwie na 1,6 zł.
DARIUSZ WIECZOREK