Wtorkowa sesja przyniosła namiastkę tradycyjnej na rozwiniętych rynkach przedświątecznej hossy. Wzrost WIG-u doprowadził do przebicia linii trendu spadkowego prowadzonego przez szczyty z 21.07.1998 r., 16 i 23.11.1998 r. oraz 9.12.1998 r. Jeszcze do niedawna stanowiła ona wraz z linią trendu wzrostowego, łączącą dna z 9.10.1998 r. i 3.12.1998 r., "klamrę", która skutecznie ograniczała ruchy indeksu. Wybicie górą może być niejako symptomem próby powrotu rynku do tendencji wzrostowej. Zakładając ten optymistyczny scenariusz, należy mieć jednak na uwadze poziom szczytów z 7 i 10 grudnia br. (ok. 12 200 pkt.), który będzie zapewne stanowić najbliższą barierę podażową. Nieco odleglejszy opór to poziom, na którym zostały utworzone szczyty z 5 i 16.11 br. (13 100 pkt.). Warto w takim układzie wskazać również strefę wsparcia, wyznaczoną przez dołek z 1.12.1998 r. (ok. 11 500 pkt.).Podczas analizy wskaźników uwagę zwraca MACD. Podjął on próbę przecięcia linii sygnału od dołu. Wynik tego testu może mieć potencjalny wpływ na kształtowanie się tendencji na rynku w najbliższym okresie.Powstający na tygodniowym diagramie świecowym biały korpus, na obecnym etapie zamknął już lukę bessy w obszarze ok. 11 960-11 880 pkt., znosząc tym samym znaczenie oporu wyznaczanego na jej bazie.Jednak trzeba założyć, że fala aprecjacji będzie nadal powstrzymywana przez strefę oporu, jaką wyznaczają górne partie długiej czarnej świecy z końca drugiej dekady sierpnia br.

JAROSŁAW NOBIK BM PBK SA